Choć rok szkolny ruszył, to zajęć brak. Rodzice uczniów ze szkoły w Lublinie nie kryją oburzenia

Kilkuset uczniów ze Szkoły Muzycznej im. Karola Lipińskiego w Lublinie w ostatniej chwili dowiedziało się, że z powodu przedłużającego się w szkole remontu, nauka dalej będzie zdalna. Rodzice protestują.
Zobacz wideo

Choć nowy rok szkolny oficjalnie już się zaczął, uczniowie ze szkoły muzycznej w Lublinie nie mają na razie nawet zajęć przez internet. Dopiero 1 września po południu na internetowej stronie tej placówki pojawił się komunikat, że 2 i 3 września nie będzie lekcji dla uczniów z klas IV-VIII oraz dla licealistów. W sumie chodzi o kilkaset osób. Zajęcia z tych dwóch dni mają być obrobione w dwie soboty, w maju 2022 roku.

Powodem sytuacji ma być trwający w szkole remont. W kolejnych dniach, jak mówią rodzice uczniów, nauka ma być on-line. 

Komunikat ze strony internetowej szkołyKomunikat ze strony internetowej szkoły www.osmuzlublin.pl

"Dlaczego mają cierpieć dzieci?"

Oburzeni sytuacją są rodzice uczniów. - Dzieci bardzo czekały na powrót do szkoły po tym bardzo długim czasie. Chciały się wreszcie zobaczyć z kolegami, z nauczycielami. Wiadomo, że w przypadku szkoły muzycznej formuła zdalna nie zdaje egzaminu, bo przecież zdalnie nauczyciel skutecznie nie jest w stanie np. wskazać uczniowi, jak ma poprawnie trzymać instrument, choćby skrzypce - mówi nam mama jednego z uczniów.

- Gdy moja córka dowiedziała się, że lekcji jednak teraz nie będzie, była przygnębiona - przyznaje Elżbieta Pawlak-Hejno, której córka jest uczennicą IV klasy.

Rodzicom nie podoba się również fakt, iż o całej sytuacji dowiedzieli się w zasadzie w ostatniej chwili. - To remont sali koncertowej. Dotyczy około 10 procent powierzchni szkoły. Dlaczego przez to mają cierpieć dzieci? Dlaczego informuje się nas o tym tuż przed rozpoczęciem roku? Dlaczego dyrekcja nie szukała wcześniej alternatywnych rozwiązań? - pyta ojciec jednego z uczniów. 

Pozostaje jeszcze kwestia: odrabiania straconych zajęć w majowe soboty. Nasi rozmówcy przekonują, że jest coś w rodzaju kary. - Ktoś nie dopilnował tego, żeby lekcje ruszyły zgodnie z kalendarzem, a dzieci mają za to ponieść konsekwencje nauką w soboty - dziwią się.

Rodzice przekonują, że gdy pytali dyrekcję o tę sprawę, usłyszeli, że "nic się nie da zrobić", a plac budowy musi być tak duży, jak jest. - Co będzie dalej, w najbliższych dniach? Nikt nie wie - podsumowują nasi rozmówcy.

Dyrektor Anna Mazur nie odpowiedziała na nasze pytania w tej sprawie. Milczy również resort kultury, któremu szkoła muzyczna podlega. Chcieliśmy wiedzieć między innymi, dlaczego remont zorganizowano tak późno, skoro wakacje zaczęły się w czerwcu, a wcześniej przez wiele tygodni uczniowie uczyli się zdalnie.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM