Psycholog o antyszczepionkowcach: Od silnego państwa powinniśmy wymagać przełamania tego oporu

- Podstawową cechą myślenia antyszczepionkowego jest orientacja na dominację społeczną, bardzo hierarchiczne myślenie o świecie, że świat to jest dżungla, w której silniejsi mają przetrwać, a słabi nie - tłumaczył w TOK FM prof. Michał Bilewicz, psycholog społeczny.
Zobacz wideo

Jak podawał prowadzący audycję Mikołaj Lizut, według badań w Polsce 17-20 proc. społeczeństwa to przeciwnicy szczepień. Zdaniem jego gościa, prof. Michała Bilewicza, psychologa społecznego, jest to "spora liczba". Ekspert wspomniał o badaniach porównawczych, które prowadził w Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW. Wynika z nich, że odsetek zdecydowanych przeciwników szczepień jest w Polsce większy niż w Niemczech i Wielkiej Brytanii - w Polsce to 26 proc, w Niemczech 18 proc., a w Wielkiej Brytanii 8 proc.

Pierwszą kwestią, nad którą pochylił się gość TOK FM, był problem powiązania nastawienia antyszczepionkowego z poglądami politycznymi. Jak stwierdził Bilewicz, "większość badań na świecie pokazuje, że częściej poglądy antyszczepionkowe występują po prawej stronie sceny politycznej". Dotyczy to np. populistycznych polityków prawicy takich jak Donald Trump czy Jair Bolsonaro. Z ich ust słyszymy teorie antyszczepionkowe. 

- Czy nawet takie sceptyczne, na granicy, jak Andrzeja Dudy w Polsce. To jest mruganie okiem do antyszczepionkowego elektoratu - dodał prof. Bilewicz. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Podkreślał jednak, że nie jest to aż tak jednoznaczne. - W Hiszpanii jest bardzo duża grupa lewicowych antyszczepionkowców - zauważał. - Wynika to z ruchu kontrkulturowego, hipisowskiego, w którym się kwestionuje uznaną medycynę, w tym również szczepienia - szczególnie gdy są oferowane przez duże koncerny farmaceutyczne. Teorie spiskowe na temat big pharmy pojawiają się nie tylko wśród prawicowców, ale i lewicowców - tłumaczył psycholog. Do ruchu kontrkulturowego zaliczył też np. środowisko artystów. 

- Wszyscy w Polsce byliśmy zaskoczeni, kto jest w Polsce antyszczepionkowcem, dlatego nie należy na to patrzeć jednowymiarowo, że to prawica. Teorie spiskowe są specyficznym sposobem myślenia o świecie - zauważył. Jak dodał, są one bardziej popularne u osób o zdecydowanych poglądach - zarówno na lewicy i prawicy. - Mogą dotyczyć też śmierci księżnej Diany, ataku na WTC czy katastrofy w Smoleńsku - wskazywał psycholog.

Wyjaśniał, że w teorii spiskowej istnieje przekonanie o wrogich intencjach jakiejś organizacji i te intencje są realizowane w sposób skryty. To styl myślenia o świecie, któremu mogą ulegać ludzie, którzy w innych sprawach nie kierują się teoriami spiskowymi. - Sytuacja niepewności i braku kontroli i silnie lękowa potrafi sprawić, że nawet człowiek myślący racjonalnie zacznie się chwytać różnych teorii spiskowych - tłumaczył gość TOK FM. Jak dodał, może to być sytuacja, w której fryzjerka nie wiedziała, czy będzie mogła otworzyć swój salon, a rodzice, czy dzieci pójdą do szkoły.  

Antyszczepionkowcy chcą być na szczycie hierarchii społecznej

Kolejnym tematem rozmowy było to, jak zachęcać do szczepień obecnie. Tutaj prof. Bilewicz podkreślił, że zbadanie źródeł niechęci do szczepień jest bardzo ważne, bo do zdecydowanych przeciwników dochodzi przecież jeszcze 30 proc niepewnych. - Pełną gotowość do zaszczepienia ma 53-60 proc populacji i tu jest duży problem. Co dalej? Czy doszliśmy do momentu, że wszyscy, którzy chcieli, się już zaszczepili? - zwrócił uwagę psycholog. 

- Podstawową cechą myślenia antyszczepionkowego jest orientacja na dominację społeczną, bardzo hierarchiczne myślenie o świecie, że świat to jest dżungla, w której silniejszy mają przetrwać, a słabi nie. Tak myślą ludzie, według których nie powinno się wyrównywać szans. Ludzie, którzy nie znoszą egalitaryzmu - wyjaśniał dalej prof. Bilewicz. 

I jak dodał "tym, co może przemawiać do tych osób, są różnego rodzaju przywileje". - Bo oni chcą być na szczycie tej hierarchii, chcą mieć dostęp do tych zasobów, nie znoszą sytuacji, w której tych zasobów są pozbawieni - tłumaczył. Czyli dostęp do przestrzeni publicznej, możliwość pójścia do kina, możliwość pójścia na basen, do fryzjera, do restauracji.

Oczywiście według psychologa ograniczenia dla niezaszczepionych "będą powodowały duże frustracje, erupcje niezadowolenia czy wręcz hejtu, ale będą skuteczne". Prof. Bilewicz wspomniał też, że hejt związany obecnie ze szczepieniami jest większy nawet niż islamofobia, a antyszczepionkowcy to grupa bardzo agresywna. Zaznaczył jednak, że "od silnego państwa powinniśmy wymagać przełamania tego oporu".

DOSTĘP PREMIUM