Ograniczenie dostępu do informacji publicznej, zakaz nagrywania i fotografowania na terenie stanu wyjątkowego

Na terenach objętych stanem wyjątkowym zakazane ma być fotografowanie obiektów granicznych, ograniczony zostanie dostęp do informacji publicznej, a do północy teren ten muszą opuścić niewymienione w rozporządzeniu osoby. Każda osoba przebywająca na tym terenie powinna mieć przy sobie dowód osobisty, a uczniowie legitymację szkolną.
Zobacz wideo

O szczegółach ograniczeń wprowadzonych w 183 miejscowościach mówił podczas konferencji prasowej wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. - Przede wszystkim zawieszenie prawa do organizacji zgromadzeń publicznych na terenie objętym stanem wyjątkowym, zawieszenie prawa do organizacji imprez masowych - wymieniał. Jak dodał, każda osoba przebywająca na tym terenie powinna mieć przy sobie dowód osobisty, a uczniowie legitymację szkolną. - Wprowadzamy zakaz utrwalania, nagrywania i fotografowania obiektów obejmujących infrastrukturę graniczną, w tym również wizerunku funkcjonariuszy Straży Granicznej, policji i żołnierzy - mówił dalej. 

- Rozporządzenie wprowadzi ograniczenie dostępu do informacji publicznej dotyczących czynności prowadzonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym - zapowiedział Wąsik. - Wprowadza także zakaz przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym przez całą dobę - zaznaczył. Jak podał, wyjątkiem są m.in. stali mieszkańcy, osoby zapewniające obsługę urzędów administracji publicznej, wykonujące na stałe działalność gospodarczą na tym obszarze, rodziny mieszkańców, służby ratownicze i medyczne, osoby uczestniczące w praktykach kultu religijnego, chrzcinach, ślubach, weselach czy pogrzebach.

Wiceminister zaznaczył, że w innych sytuacjach "zawsze właściwy miejscowo komendant placówki Straży Granicznej będzie mógł wydać pozwolenie na wjazd na teren, gdzie będzie obowiązywał stan wyjątkowy". - Rozporządzenie wprowadzi obowiązek opuszczenia tego terenu przez pozostałe osoby (...) do godziny 24 - poinformował.  

Na miejscu obecny jest reporter Radia TOK FM Tomasz Fenske, który już kilka minut po podpisaniu rozporządzenia przez prezydenta został poinformowany, że zaczął obowiązywać zakaz wjazdu do Usnarza Górnego. - Pojawiły się patrole Straży Granicznej, zatrzymujące każdego, kto zbliża się do granicy z Białorusią - relacjonował. Jak dodawał, po północy problemów nie tylko z wjazdem, ale też z pozostaniem na miejscu mogą spodziewać się dziennikarze, obrońcy praw człowieka czy wolontariusze 

Szef MSWiA: Działamy w sposób adekwatny do sytuacji

- Działamy w sposób proporcjonalny, adekwatny do sytuacji, stanowczy tam, gdzie trzeba. Środki, o które zwróciliśmy się do pana prezydenta, są przemyślane i myślę, że skutecznie doprowadzą do ustabilizowania sytuacji na całej granicy z Białorusią - mówił z kolei szef MSWiA Mariusz Kamiński. - Ten kryzys spowodowany jest czynnikami czysto politycznymi. Na Białorusi nie ma wojny domowej - dodał. 

Kamiński oceniał, że sytuacja na polsko-białoruskiej granicy to "odwet" Łukaszenki. - Reżim Łukaszenki w odwecie za postawę naszych władz, litewskich, łotewskich, ale również Unii Europejskiej, chce wrócić do sytuacji z roku 2015. My, jako politycy i obywatele, mamy w pamięci rok 2015, setki tysięcy nieszczęsnych ludzi, którzy z całego świata zaczęli szturmować Unię Europejską - mówił. - Nie pozwolimy żeby Polska była kolejnym szlakiem przerzucania ludzi na teren Unii Europejskiej Nie pozwolimy żeby nasze bezpieczeństwo było narażone na szwank - podkreślał. 

- Chcemy, żeby nasi żołnierze mieli swobodę działania w tych bardzo trudnych warunkach. Chcemy żeby na tym terenie nie znajdowały się tam żadne osoby które nie mają żadnego powodu by tam przebywać - mówił dalej szef MSWiA. Jako drugi powód wprowadzenia stanu wyjątkowego wymieniał ćwiczenia ZAPAD, które rozpoczną się 10 września. - Musimy być przygotowani na każdy scenariusz rozwoju wydarzeń, na każdą prowokację graniczną - stwierdził. 

W czwartek prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o wydaniu rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego. Pas ten obejmie 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim) bezpośrednio przylegające do granicy. O wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni w przygranicznym pasie z Białorusią wystąpiła Rada Ministrów na wniosek MSWiA.

DOSTĘP PREMIUM