Dworczyk: Polska w ramach solidarności sojuszniczej przyjmuje 500 Afgańczyków

W ramach solidarności sojuszniczej Polska zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami przyjmuje 500 Afgańczyków, którzy współpracowali z NATO w Afganistanie. 50 z nich zostanie w Polsce, natomiast pozostali w ciągu trzech miesięcy wyjadą do krajów docelowych - powiedział PAP szef KPRM Michał Dworczyk.
Zobacz wideo

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował w rozmowie z PAP, że "w ramach solidarności sojuszniczej" i "zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami" Polska przyjmie grupę 500 Afgańczyków, którzy współpracowali z NATO. Jednak w naszym kraju zostanie tylko 50 osób. - Pozostali w ciągu trzech miesięcy wyjadą do krajów docelowych - wyjaśnił.

Wcześniej w rozmowie z RMF FM Dworczyk przekazał, że dzisiaj do Poznania przyleci z bazy w niemieckim Ramstein grupa ok. 250 Afgańczyków. - Procedura jest taka, że przed przylotem do Polski nasze służby weryfikują te osoby, które mają do naszego kraju trafić - niezależnie czy to są te, które będą ubiegać się o status osoby mającej pozostać na stałe, czy też takiej, która w ciągu trzech miesięcy opuści nasz kraj - powiedział.

Jak ujawnił Dworczyk, do tej pory Polska przyjęła ponad 900 Afgańczyków, którzy pomagali w ciągu 20 lat polskiemu kontyngentowi wojskowemu i polskim dyplomatom w Afganistanie. - To są te osoby plus ich rodziny. W tej chwili kończą kwarantannę w ośrodkach podległych Urzędowi ds. cudzoziemców. No i toczą się procedury, w ramach których też mogą ubiegać się o status uchodźcy - mówił w RMF FM. 

- To są ludzie, którzy (...) pomagali, często narażając swoje życie, polskim wojskom, polskim dyplomatom, więc wywiązujemy się z naszego honorowego zobowiązania. Ale czy oni zdecydują się zostać, czy wyjechać - oczywiście tego nie wiemy. Mamy sygnały, że część z nich chciałaby wyjechać do innych krajów, ale też mamy sygnały o pojedynczych osobach, które będą chciały zdecydować się na pozostanie w Polsce - powiedział Dworczyk. 

Przypomnijmy, ewakuacja prowadzona przez polskie służby odbywała się wojskowymi samolotami z Kabulu do Uzbekistanu, skąd następnie cywilnymi samolotami PLL LOT ewakuowani dostawali się do Polski. Pierwszy samolot z osobami ewakuowanymi wylądował w Warszawie w środę 18 sierpnia, a sama misja ewakuacyjna trwała około tygodnia. Ostatecznie ewakuowano wszystkich sześciu obywateli Polski, którzy zwrócili się do MSZ oraz kilkuset afgańskich współpracowników polskich służb. Polska ewakuowała także współpracowników państw sojuszniczych oraz instytucji międzynarodowych, w tym pracowników Międzynarodowego Funduszu Walutowego. 

DOSTĘP PREMIUM