10 mln zł długu i ogromne nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Władze Warszawy: To efekt decyzji min. zdrowia

Nawet 10 mln zł długu ma uruchomiony w lutym Szpital Południowy w Warszawie. Według władz stolicy, to efekt działań pełnomocniczki placówki wskazanej przez administrację rządową.
Zobacz wideo

Pod koniec lipca władze Warszawy przejęły zarząd nad Szpitalem Południowym, którym przez ostatnie miesiące kierowała pełnomocniczka wskazana przez ministra zdrowia. Stało się tak po tym, gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że decyzja Adama Niedzielskiego o powołaniu pełnomocniczki jest nieważna.

Teraz warszawski ratusz porządkuje dokumenty i mówi o gigantycznych nieprawidłowościach w kierowaniu szpitalem. Jest problem z niezapłaconymi fakturami, bo nie zatrudniono ani jednego informatyka i przez to nie działał żaden system księgowy. W dodatku 140 umów wymaga aneksów, ponieważ pracownicy pracują bez umów albo są w nich błędy formalne, związane z polisami ubezpieczeniowymi. Są też ogromne długi.

Widzimy już długi na 10 mln zł, a prawdopodobnie będą znacznie większe. A wygląda na to, że rządzący, mimo jasnych orzeczeń sądowych, znów chcą ten szpital przejąć - mówi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Resort zdrowia odbija piłeczkę i twierdzi, że teraz Szpital Południowy to problem miasta. Co więcej, rozważane jest wprowadzenie tam rządowego pełnomocnika. - Jeżeli będziemy ponownie widzieli problem we współpracy, to ja drugi raz takiej decyzji nie zawaham się podjąć - zapowiedział Adam Niedzielski.

Warszawski ratusz zapowiedział, że w przyszłym tygodniu ruszy audyt w placówce, a on będzie podstawą do zawiadomienia prokuratury, ale też odszkodowań dla wielu pracowników szpitala.

DOSTĘP PREMIUM