Terespol. Dwóch migrantów w stanie krytycznym na granicy. Aktywiści wezwali pogotowie, ale odmówiło przyjazdu

Według relacji organizacji pozarządowych dwóch członków grupy migrantów, która utknęła między polskimi a białoruskimi służbami w Terespolu nad Bugiem, wymaga pilnej pomocy medycznej. Aktywiści próbowali wezwać na miejsce karetkę, ale pogotowie odmówiło przyjazdu.
Zobacz wideo

Aleksandra Chrzanowska z Grupy Interwencyjnej Granica jest w telefonicznym kontakcie z 26 migrantami z Bliskiego Wschodu, którzy utknęli na granicy polsko-białoruskiej. W tej grupie ma być troje dzieci. - Wiemy też, że jest dwóch mężczyzn w krytycznym stanie, jeden 25-latek jest cukrzykiem i wszystko wskazuje na to, że jest teraz w śpiączce cukrzycowej. Jest też 49-latek, który ma bardzo poważne problemy z sercem - powiedziała reporterowi TOK FM.

Pogotowie odmówiło wezwania na miejsce karetki - stwierdziło, że migranci są w Białorusi. Film, który wysłali aktywistom, tego nie przesądza. - Na filmie widzimy polskich funkcjonariuszy, których jest tam dosyć dużo, a Syryjka, z którą rozmawiamy, mówi o tym, że po drugiej stronie jest zaledwie kilku funkcjonariuszy białoruskich - dodaje.

Z nagrań wynika, że grupę otaczają mówiący po polsku ludzie w polskich mundurach z bronią i jednym ujadającym psem.

Polskie służby graniczne próbują wypchnąć grupę migrantów do Białorusi, a białoruskie - do Polski. Według relacji migrantów są tak zablokowani już drugą dobę, nie mają nic do jedzenia i do picia.

DOSTĘP PREMIUM