Konkurs unieważniony, bo kandydat Dworczyka przepadł? "GW" ujawnia kulisy wyboru prezesa wałbrzyskiej strefy ekonomicznej

"Namaszczony przez ministra Michała Dworczyka kandydat na prezesa strefy ekonomicznej w Wałbrzychu złożył niekompletne dokumenty" - ustaliła "Gazeta Wyborcza". Dlatego obecnie mają trwać narady, w jaki sposób unieważnić konkurs, ogłosić nowy i przywrócić kandydaturę Piotra Wojtyczki.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" informuje, że Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna "Invest-Park" to największa strefa w kraju, a członkowie zarządu mogą liczyć na pensje w wysokości 20 tys. zł. Do tego premie, które mogą sięgać nawet połowy rocznych zarobków. Jednak strefa nie ma szczęścia do prezesów i miała ich już kilku. Jak pisze "GW, najpierw przez polityczne walki w regionie stanowisko stracił Maciej Badora, później z podobnych powodów odpadł Piotr Sosiński, a następnie w atmosferze skandali zrezygnowała dwójka kolejnych prezesów - Kamil Zieliński i Artur Siennicki. 

"Konkurs, mający wyłonić następcę Siennickiego w fotelu prezesa, ogłoszono trzy tygodnie temu. Zainteresowani mogli zgłaszać się do ostatniego piątku. W miniony poniedziałek, 13 września, miały odbyć się rozmowy kwalifikacyjne" - czytamy dalej. Jak informuje gazeta, o posadę ubiegała się szóstka kandydatów, a wśród nich Piotr Wojtyczka, wiceszef strefy w Legnicy. Jednak gdy rada nadzorcza wstępnie oceniała kandydatury, okazało się, że aplikacja Wojtyczki jest niekompletna. 

Informator "GW" zdradził, że Wojtyczka "źle wypełnił kwestionariusz", jednak podczas posiedzenia rady "nie było przewodniczącego rady, który reprezentuje w niej interesy Dworczyka". Dlatego w strefie ma panować "powszechne przekonanie", że zostanie zrobione wszystko, aby "konkurs unieważnić i przywrócić kandydaturę Wojtyczki". 

- Formalnie w konkursie ogłoszona została przerwa. Nieoficjalnie zaś trwają narady, w jaki sposób konkurs unieważnić, ogłosić jeszcze raz i przywrócić kandydaturę Wojtyczki - mówił jeden z informatorów "GW". 

Wojtyczka, jak pisze "GW", był związany z tzw. układem wrocławskim, czyli nieformalną grupą byłych i obecnych polityków PiS skupionych wokół założonej przez Adama Hofmana agencji R4S. "O tym, że to właśnie Wojtyczkę w fotelu prezesa WSSE widziałby Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera oraz PiS w okręgu wałbrzyskim, słyszeliśmy od kilkunastu dni od naszych informatorów" - czytamy dalej. 

Jednak Departament Komunikacji i Marketingu Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej "Invest-Park" nie odpowiedział na pytania "GW", podobnie przewodniczącym rady nadzorczej Krzysztof Drynda. Michał Dworczyk stwierdził, że "nie mam wpływu na decyzje personalne w WSSE", a sam Wojtyczka potwierdził jedynie, że "złożył dokumenty w konkursie", a obecnie "czeka na oficjalną decyzję rady nadzorczej".

DOSTĘP PREMIUM