"Co Irakijczykom grozi w Iraku? To nie są uchodźcy". Ustawa o cudzoziemcach skierowana do komisji

Projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach oraz ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP w związku ze zgłoszonymi poprawkami został ponownie skierowany do sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. Politycy opozycji krytykują projekt i mówią, że jest sprzeczny z konstytucją i prawem międzynarodowym. - Co grozi Irakijczykom w Iraku? - pytał jednak wicesef MSWiA Maciej Wąsik.
Zobacz wideo

Zgodnie z proponowanymi zmianami cudzoziemiec, zatrzymany niezwłocznie po nielegalnym przekroczeniu granicy zewnętrznej UE, postanowieniem komendanta placówki Straży Granicznej będzie zobowiązany do opuszczenia terytorium RP i objęty czasowym zakazem wjazdu do Polski i państw Schengen. Projekt przewiduje też wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców może pozostawić bez rozpoznania wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej, jeśli został on złożony przez cudzoziemca zatrzymanego niezwłocznie po przekroczeniu granicy zewnętrznej UE (z Rosją, Białorusią i Ukrainą), chyba że ta osoba m.in. przybyła bezpośrednio z terytorium, gdzie grozi jej prześladowanie.

Jedna z poprawek zgłoszonych na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych zakłada kary więzienia lub grzywny za niszczenie infrastruktury granicznej. W poprawce wskazano, że w szczególności chodzi o ogrodzenia, zasieki, zapory lub rogatki.

W nocy ze środy na czwartek, podczas debaty sejmowej Piotr Kaleta (PiS) zaznaczył, że ustawa wychodzi naprzeciw temu, aby można było wyciągnąć wnioski "z tego, co już się wydarzyło na granicy polsko-białoruskiej i tego, co może wydarzyć się dalej". Dodał, że członkowie komisji administracji i spraw wewnętrznych byli na granicy polsko-białoruskiej, a także uczestniczyli w niejawnych rozmowach, które pokazywały bardzo dogłębnie i bardzo merytorycznie ten problem. - Ustawa idzie w kierunku obrony polskich obywateli przed niebezpieczeństwem, które jest bardzo duże, wręcz niewyobrażalne. Chroni też przed nieodpowiedzialności opozycji - powiedział.

Mateusz Bochenek (KO) powiedział, że działania podejmowane przez władze powinny być rozsądne, odpowiedzialne, legalne i niebudzące żadnych wątpliwości. - W sytuacji zagrożenia, gdy wchodzi w grę kwestia bezpieczeństwa niezwykle ważna jest solidarność, także zaufanie do rządzących, ale zaufanie powstaje, gdy władza nie pręży muskułów, ale tworzy i respektuje prawo - mówił.

Dodał, że przedłożenie zaproponowane przez rząd jest sprzeczne m.in. z Konstytucją RP, Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, Konwencją Genewską, Kartą Praw Podstawowych UE oraz m.in. narusza przepisy tzw. dyrektywy proceduralnej. Podkreślił, że klub KO składa poprawki do projektu nowelizacji ustawy, od których uzależnia jej poparcie.

Maciej Konieczny (Lewica) zwrócił uwagę na to, że tysiące uchodźców z Polski w czasie wojny znalazło schronienie w innych krajach. - Po wielokroć to Polska stawała się bezpieczną przystanią dla uciekinierów. Takie są nasze ludzkie losy. Prawo do azylu nie znalazło się w Konwencji Genewskiej, w prawie europejskim, w polskiej konstytucji przez przypadek. To podstawowe prawo każdego człowieka - mówił.

Marek Biernacki (Koalicja Polska) powiedział, że ustawa uchwalana jest bardzo szybko, w sposób ekstraordynaryjny. - Państwo silne, sprawne, demokratyczne nie musi sięgać po mechanizmy ekstraordynaryjne. Potrafi sobie radzić z problemami w oparciu o literę prawa - powiedział.

Krzysztof Tuduj (Konfederacja) zaznaczył, że rząd PiS reaguje w sposób spóźniony, mało zdecydowany, ale trafny. Dodał, że trafnym posunięciem było wprowadzenie zarówno stanu wyjątkowego, jak i procedowanej regulacji. - Trzeba pamiętać o tym, że to nie jest spontaniczna wędrówka uchodźców, tylko zorganizowany przerzut - mówił.

Tomasz Zimoch (Polska 2050) powiedział, że projekt odrzuca właściwą procedurę uchodźczą. - Tym projektem wybijacie zęby przepisom, które zapewniają prawa cudzoziemcom - mówił. Podkreślił, że koło Polska 2050 nie poprze tego projektu.

Daria Gosek-Popiołek (Lewica) mówiła, że procedowana ustawa "to nieludzkie prawo". Posłanka zgłosiła poprawki - jak mówiła - dające możliwość odwołania się od decyzji komendanta SG do sądu, a także możliwość oczekiwania na wyrok sądu na terytorium RP.

"Co grozi Irakijczykom w Iraku?"

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik odnosząc się do zarzutów posłów opozycji zaznaczył, że uchodźcy - jeżeli nimi są - zgodnie z Konwencja Genewską mogą pierwszą granicę przekroczyć bezprawnie. Każda następna granica - jak podkreślił - powinna być przekraczana zgodnie z przepisami międzynarodowymi i krajowymi.

- Co grozi Irakijczykom w Iraku. Co grozi Egipcjanom w Egipcie, co grozi Tadżykom w Tadżykistanie? - pytał Wąsik. - Owszem, znajdują się tam (wśród migrantów - PAP) także Afgańczycy, albo ludzie, którzy podają się za Afgańczyków, tylko proszę pamiętać, że to nie są ludzie, którzy uciekali przed Talibami na lotnisko w Kabulu, to nie są ludzie, którzy stanowili trzon państwa afgańskiego, którym grozi w Afganistanie niebezpieczeństwo - mówił. - Obiecano im - mówiąc że Białoruś graniczy z Niemcami - mieszkania w Berlinie, a za granicą zamiast Berlina jest Białystok i Sokółka. To są ludzie nieszczęśliwi, ale to nie są uchodźcy - ocenił.

Dodał, że Polska wielokrotnie udzielała pomocy uchodźcom, "tym, którzy rzeczywiście tej pomocy potrzebowali". Wymienił m.in. Czeczenów, czy Afgańczyków, którzy współpracowali z Polskim Kontyngentem Wojskowym i polską dyplomacją. Wiceszef MSWiA przywołał też słowa szefowej KE Ursuli von der Leyen, która w środę odnosząc się do sytuacji na wschodniej granicy Polski i UE podkreśliła, że Wspólnota będzie "dalej stała razem z Litwą, Łotwą i Polską" wobec działań reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Dodał, że zastosowanie rozwiązania zawartego w noweli umożliwia przepis dyrektywy PE i Rady nr 2008/115/WE z dnia 16 grudnia 2008 roku w sprawach wspólnych norm i procedur stosowania przez państwa członkowski w odniesieniu do powrotów nielegalnie przybywających obywateli państw trzecich. Jak zaznaczył, przewiduje ona, że państwo członkowskie może jej nie stosować do obywateli państw trzecich, którzy zostali zatrzymani lub ujęci przez właściwe organy w związku z nielegalnym przekroczeniem lądowej, morskiej lub powietrznej granicy zewnętrznej państwa członkowskiego.

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Początkowo najwięcej osób trafiało na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach wojny hybrydowej. Później wzrosła liczba nielegalnych migrantów na granicach Łotwy i Polski.

DOSTĘP PREMIUM