"Wspaniała wiadomość dla obywateli". Ekspertka o wyroku Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie wydane z udziałem sędziego powołanego na wniosek upolitycznionej neo-KRS, wskazując, że skład sądu z udziałem takiej osoby jest nieprawidłowy. - Dla obywateli, którzy mają postępowania w sądach, to wspaniała wiadomość. SN oszczędził im wznawiania postępowań po latach i dowiadywania się, że wyrok, który usłyszeli, nie był ważny - wyjaśniała w TOK FM dr Bogna Baczyńska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego.
Zobacz wideo

Sąd Najwyższy w składzie trojga sędziów uwzględnił w czwartek zażalenie na postanowienie innego sędziego SN i uchylił jego decyzję. Jak uzasadniono powodem była "nienależyta obsada" sądu, czyli wydanie tej decyzji przez sędziego rekomendowanego przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa. Co to oznacza dla obywateli, wyjaśniała w TOK FM dr Bogna Baczyńska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego.

- Dla obywateli, którzy mają postępowania w sądach, to wspaniała wiadomość, ponieważ Sąd Najwyższy nie dopuścił do sytuacji, w której zaakceptowano by postanowienie sądu, który de facto nie jest sądem, bo jest nienależycie obsadzony. Obywatelom oszczędzono więc wznawiania postępowań po latach i dowiadywania się, że wyrok, który usłyszeli, nie był ważny - wyjaśniała ekspertka.

Jej zdaniem, czwartkowym orzeczeniem SN powiedział, że ważna jest zasada niezależności sądów od polityków, a jej nie ma, gdy sędziowie są powoływani przez upolitycznioną neo-KRS. - SN zaakcentował też, że prawo do sądu nie może być ograniczane w arbitralny sposób. Tak więc dla nas, obywateli, jest to bardzo ważna wiadomość – oceniła.

Jak dodała, w Polsce od dłuższego czasu funkcjonują dwa systemy prawne – konstytucyjny i polityczny, w którym konstytucja jest zmieniana ustawami. - Obecny Trybunał Konstytucyjny, jego orzecznictwo wraz z przerażającą prezes Julią Przyłębską i sędziami-dublerami nie stoją na straży konstytucji ani naszych praw. Są umocowani politycznie i trwają u nich wyścigi, kto w bardziej głupi sposób zaprzeczy konstytucji – stwierdziła.

Dlatego też tym bardziej ważny jest czwartkowy wyrok SN, bo – jak podkreśliła ekspertka - to "ochrona państwa i obywateli". Dodała, że teraz wszystko w rękach sądów powszechnych. - Pytanie, czy tamtejsi sędziowie będą przestrzegać konstytucji, czy jednak dadzą się złamać lub zmęczyć tezie, że to konstytucja ma być zgodna z ustawami - zakończyła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM