Za 4 dni wygasa koncesja TVN24, a decyzji KRRiT brak. "Przestępstwo urzędnicze"

Zgoda na koncesję dla TVN24 to banalne postępowanie, które już dawno powinno być zakończone. Takie przedłużanie jest kompromitujące dla regulatora - mówił w TOK FM Krzysztof Luft, były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Za cztery dni koncesja dla TVN24 wygaśnie, a decyzji KRRiT nadal nie ma. Czy podobne kłopoty czekają koncern Discovery przy okazji TVN7?
Zobacz wideo

KRRiT cały czas nie podjęła decyzji w sprawie udzielenia, bądź nie, koncesji TVN24. Żadna z uchwał nie uzyskała wymaganej większości - podano w komunikacie KRRiT. Z doniesień medialnych wynika, że brakuje już tylko jednego głosu, aby stacja otrzymała koncesję, która wygasa 26 września. Podczas środowego głosowania przeciwko udzieleniu koncesji głosowali tylko członkowie rady, których rekomendował prezydent Duda.

W ocenie byłego członka KRRiT Krzysztofa Lufta, mamy do czynienia z kompromitującym zachowaniem regulatora. – Poważny organ nie może się tak zachowywać, że jednego dnia głosuje tak, a drugiego inaczej. Przecież nic się nie zmieniło w stanie prawnym, czy układzie właścicielskim stacji. Te kolejne głosowania są jak reasumpcja pani Witek. Dziecinada i brak powagi – mówił w TOK FM.

Zdaniem Lufta, ostatecznie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji raczej zdecyduje o przyznaniu koncesji. – Nie mają argumentów prawnych, żeby odmówić. Zresztą taka decyzja byłaby błędem. Najgorsze jest jednak to, że nadal nie ma żadnej decyzji. To przestępstwo urzędnicze - ocenił rozmówca Mikołaja Lizuta.

Wniosek o przedłużenie koncesji trafił do rady 19 miesięcy temu, "czyli długo przed ustawowym terminem, który wynosi rok przed wygaśnięciem obowiązującej koncesji". - Ten czas nie jest po to, żeby regulator czekał z decyzją do ostatniej chwili. Chodzi o to, żeby przeprowadzić ten proces do końca, nawet z ewentualną kontrolą sądową, gdyby decyzja była kwestionowana. To banalne postępowanie, które już dawno powinno być zakończone. Takie przedłużanie jest kompromitujące – uważa Luft.

Co z TVN7?

Przypomnijmy, że zarząd TVN w lipcu złożył wniosek o przyznanie holenderskiej koncesji na nadawanie i została ona przyznana. Przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski wyraził zgodę na wpis do rejestru programu TVN24. Decyzja zapewnia ciągłość nadawania programu TVN24 także po 26 września, niezależnie od wyników toczących się obecnie postępowań.

Jednak w przyszłym roku właściciel koncernu TVN może mieć kolejne problemy z KRRiT. Bo wtedy wygasa koncesja naziemna dla stacji TVN7. W tym przypadku zagraniczna koncesja nie załatwia sprawy.

– Stacje naziemne, czyli takie dla wszystkich, które można oglądać w całej Polsce, potrzebują polskiej koncesji do nadawania. Jeśli KRRiT nie przedłuży jej dla TVN7, to odbiorcy będą mieli radykalnie ograniczony dostęp do tej stacji – ostrzegał gość TOK FM.

Dodał, że cała kwestia jest motywowana politycznie, bo jeszcze niedawno stacje właściciela TVN nie miały problemu z uzyskiwaniem rekoncesji na nadawanie. – Dlatego to jest wszystko takie okropne. Trzykrotnie ten sam skład rady wydawał koncesje dla stacji należących do tego samego właściciela, co TVN24. Chodzi między innymi o TVN24 BiS czy TTV. Nie było żadnych problemów i nikt nie miał wątpliwości. Cała ta sprawa to pewnie zbieg okoliczności. Gdyby koncesja TVN24 kończyła się rok temu, to pewnie poszłoby to bez problemów. Tymczasem KRRiT zaczęła to przedłużać, sprawa zaczęła gnić i zainteresowała polityków władzy. PiS stwierdziło, że można tutaj pomajstrować – podsumował Krzysztof Luft.

Lex TVN

Senat odrzucił 9 września nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Nowelizacja trafi teraz znów pod obrady Sejmu.

Przyjęta przez Sejm 11 sierpnia nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, zdaniem jej autorów, posłów PiS, ma na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc. W ocenie wielu obserwatorów, dziennikarzy i opozycji nowela jest wymierzona w Grupę TVN, której udziałowcem jest amerykański koncern Discovery.

DOSTĘP PREMIUM