Uchwały anty-LGBT. Władze Podkarpacia chcą się wycofać, w łódzkim utrzymano "Kartę Praw Rodzin"

Zarząd województwa podkarpackiego na najbliższej sesji sejmiku będzie wnioskował o wprowadzenie do porządku obrad uchwały, która anuluje sporną uchwałę dotycząca "promocji i afirmacji ideologii tzw. ruchów LGBT" - poinformował PAP rzecznik prasowy marszałka woj. podkarpackiego Tomasz Leyko.
Zobacz wideo

Rzecznik zaznaczył, że zarząd jednocześnie wprowadzi tekst nowego stanowisko dotyczącego tolerancji. - Konsultacje jego treści jeszcze się nie zakończyły, dlatego z przykrością zauważyliśmy fakt, że jego jeszcze nieoficjalny projekt udostępniony klubom opozycyjnym do konsultacji, znalazł się w mediach społecznościowych - podkreślił Leyko. Sesja sejmiku zaplanowana została na poniedziałek.

Tekst propozycji został opublikowany przez jedną z organizacji na portalu społecznościowym. Jak powiedział PAP Leyko, nie jest to ostateczna jego treść.

W opublikowanym projekcie można przeczytać, że "przywiązanie do tradycji, szacunek dla pracy, poszanowanie własności, serdeczna gościnność a nade wszystko poszanowanie godności i praw każdego człowieka to elementy wyróżniające Podkarpacie. - Podłożem tak ukształtowanej tożsamości jest przekazywany z pokolenia na pokolenie szacunek do chrześcijańskich wartości, które są fundamentem polskiej państwowości i naszej przynależności do wspólnoty europejskiej - napisano w projekcie uchwały.

W uzasadnieniu uchwały napisano, że sejmik województwa w odniesieniu do nasilającego się zjawiska tzw. mowy nienawiści (...) uznaje za konieczne, odwołać się do podstawowych wartości, w których tolerancja jest jedną z najważniejszych. Radni chcą w ten sposób zaapelować o zaprzestanie sporów i działanie ponad podziałami na rzecz Podkarpacia zaznaczono w uchwale.

Radny klubu Koalicji Obywatelskiej w podkarpackim sejmiku Krzysztof Feret powiedział PAP, że klub nie zajął jeszcze stanowiska w tej sprawie.

Podkarpacie straciło na uchwale anty-LGBT

Sejmik woj. podkarpackiego w maju 2019 r. przyjął stanowisko, w którym wyrażał sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT. Uchwałę przygotowali radni PiS. Za uchwałą głosowało 17 osób, trzy były przeciwne, jeden radny wstrzymał się od głosu. W głosowaniu udziału nie wzięło ośmioro radnych, którzy byli obecni w czasie sesji.

Zarząd niedawno otrzymał pismo z Komisji Europejskiej ws. tej uchwały sejmiku. Jak informował wówczas Leyko, KE mówi w nim o wstrzymaniu procesu rozpatrywania wniosków o zmiany w obecnym Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2014-2020 środków w ramach mechanizmu REACT-EU.

Z powodu przyjęcia uchwały LGBT samorząd województwa stracił dofinansowanie z Funduszy Norweskich i EOG projektu, który miał promować Karpaty. Dofinansowanie miało wynieść 1,7 mln euro. Po tej decyzji sprawa uchwały LGBT wróciła w marcu br. na sesję sejmiku, ale radni uchwałę, która miała ją uchylić, zdecydowali się skierować do prac w komisjach.

W łódzkim uchwała zostaje

Łódzki sejmik Łódzkiego nie przyjął w czwartek wniosku o odwołanie uchwały dotyczącej Samorządowej Karty Praw Rodzin, zgłoszonego przez radnego Marcina Bugajskiego (KO). Jednocześnie radny Zbigniew Linkowski (PiS) zdradził, że jego klub pracuje nad rozwiązaniem kompromisowym.

W środę radni sejmiku woj. świętokrzyskiego uchylili stanowisko przeciw ideologii LGBT i przyjęli uchwałę w sprawie "poszanowania wielowiekowej tradycji i kultury Rzeczypospolitej Polskiej oraz równouprawnienia i sprawiedliwego traktowania".

Uchwały anty-LGBT

Uchwały przeciwko ideologii LGBT podjęło w 2019 r. kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Komisja Europejska zaliczyła do nich także przyjętą przez łódzki sejmik Samorządową Kartę Praw Rodzin.

Komisja Europejska wystosowała na początku września list do władz pięciu polskich regionów, które przyjęły uchwały sprzeciwiające się ideologii LGBT, podkreślając wagę odpowiedzi na wezwanie do usunięcia uchybienia. KE dała tym województwom czas na odpowiedź do połowy września, zawieszając jednocześnie rozmowy z nimi na temat wypłat środków z programu REACT-EU. Według "Gazety Wyborczej" w związku z uchwałami samorządy mogą stracić nawet 47,5 mld zł.

Rzecznik rządu Piotr Müller, zapytany na czwartkowym briefingu prasowym, czy inne samorządy powinny wziąć przykład z woj. świętokrzyskiego, podkreślił, że przyjmowanie i uchylanie uchwał to kompetencja organów samorządu terytorialnego. - One mogą to robić wedle własnego uznania. Jestem rzecznikiem rządu, trudno mi się wypowiadać w imieniu organów samorządu terytorialnego - dodał.

Ziobro apeluje do samorządów

Apelujemy do radnych sejmików, aby nie ulegali szantażowi. To droga na manowce, jeśli ktoś liczy, że UE się zatrzyma. Możemy spodziewać się kolejnych bezprawnych działań, jeśli będziemy ulegać tego rodzaju terroryzmowi ekonomicznemu - mówił w piątek szef MS Zbigniew Ziobro.

- Unia Europejska, o której marzyli Polacy (...) to była UE wolności - przepływu pieniądza, ludzi, gospodarki, ale też wolności kultury, idei, myśli i słowa - zaznaczył Ziobro podczas konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jak ocenił "dziś jesteśmy świadkami procesu zupełnie odwrotnego". - Te lewicowe, czasami skrajnie lewicowe i liberalne środowiska, które objęły polityczne kierownictwo nad UE, usiłują odejść od zasady wolności. Jesteśmy świadkami nie tylko miękkich nacisków w zakresie poprawności politycznej, które wymuszają na poszczególnych państwach przyjmowanie agendy środowisk lewicowych (...), ale jesteśmy też świadkami używania mechanizmów przymusu, mechanizmów przemocy - mówił minister i lider Solidarnej Polski.

- Na szczęście jest to przemoc ekonomiczna. Na razie nie ma tu mowy o takiej przemocy, jakiej Polska doświadczała i znała w okresie dominacji Związku Sowieckiego nad tą częścią kontynentu - zastrzegł Ziobro.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM