Młodzi aktywiści protestują przed budynkiem MEiN. Sprzeciwiają się homofobicznej retoryce

Kilkoro aktywistów blokuje wejście do Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie. Zarzucają resortowi kierowanemu przez ministra Przemysława Czarnka homofobiczną retorykę. - Aby wejść do ministerstwa, pracownicy muszą przejść nad osobami, które symbolizują ofiary homofobii - tłumaczy jedna z uczestniczek protestu.
Zobacz wideo

W akcji zorganizowanej przed budynkiem resortu edukacji przez "Młodzieżowe Forum LGBT+" udział biorą też aktywiści "Cienia Mgły" i "ProtesTEA". Manifestanci leżą na chodniku przed wejściem do gmachu. Z zaklejonymi czerwoną taśmą ustami i transparentami protestują przeciwko retoryce ministerstwa dotyczącej społeczności LGBT.  

Aktywiści mają przy sobie tabliczki nawiązujące wizualnie do nekrologów z napisami: "zabity przez poniżanie", "zabity przez ignorancję", "zabity przez indoktrynację", "zabity przez znieczulicę", "zabity przez dehumanizację". Druga grupa stoi z transparentami: "Czy przejdziesz obojętnie nad naszymi ciałami?" i "Nasz los nie jest warty rozmowy".

- Są to osoby, które symbolizują ofiary homofobii. Każda z osób ma „nekrolog", który opisuje, jak członkowie społeczność LGBT nie radzą sobie z takimi problemami i czasem niestety popełniają samobójstwo - mówi jeden z aktywistów. - Aby wejść do ministerstwa, pracownicy muszą przejść nad osobami, które symbolizują ofiary homofobii - tłumaczy kolejna z uczestniczek protestu.

Demonstracja potrwa kilka godzin. Na miejscu jest policja, ale do tej pory nie doszło do żadnych incydentów.

Protestujący domagają się przede wszystkim dymisji ministra Przemysława Czarnka i wzięcia przez ministerstwo odpowiedzialności za jego krzywdzącą retorykę wobec osób LGBT+. Chcą również zwołania okrągłego stołu dla edukacji z uwzględnieniem strony społecznej oraz reformy z uwzględnieniem edukacji klimatycznej, seksualnej i antydyskryminacyjnej.

DOSTĘP PREMIUM