"Trumny na kółkach". Burza po wpisie adwokata z Łodzi o wypadku, w którym brał udział. Wszczęto postępowanie

Adwokat z Łodzi był uczestnikiem wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. W mediach społecznościowych zamieścił filmy, na których stwierdził, że "po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach". Izba Adwokacka z Łodzi wszczęła wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Z nagraniami zapoznała się prowadząca sprawę wypadku prokuratura.
Zobacz wideo

Do tragicznego wypadku, w którym zginęły dwie kobiety, doszło w minioną niedzielę na lokalnej trasie Jeziorany-Barczewo (warmińsko-mazurskie). Mercedes zderzył się tam z audi 80. Na miejscu zgięły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat.

Nie mamy świadków zdarzenia i nie wiemy z całą pewnością, jak ono wyglądało. Na razie najbardziej prawdopodobną wersją zdarzeń jest ta, że kierujący mercedesem zjechał na przeciwny pas jezdni i zderzył się z prawidłowo jadącym audi. Kobiety z audi zginęły na miejscu - poinformował PAP prokurator rejonowy prokuratury Olsztyn-Północ Arkadiusz Szulc. Prokuratura ta wyjaśnia sprawę wypadku.

"Trumny na kółkach"

W środę portal TVP Info podał, że mercedesem kierował adwokat z Łodzi. On sam w mediach społecznościowych zamieścił nagranie, na którym pokazując swoją twarz mówi, że po polskich drogach "poruszają się trumny na kółkach". - To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach i między innymi dlatego te kobiety zginęły - mówi na nagraniu uczestniczący w wypadku adwokat. W dalszej części wypowiedzi mówi o tym, że niektórzy są zadowoleni, bo "kupili sobie auto za 3 tys. zł". - A nie lepiej wziąć kredyt? Pożyczyć od kogoś kasę? Poczekać? Uzbierać? I kupić auto bezpieczne? - mówi na nagraniu.

Wypowiedzi adwokata oburzyły opinię publiczną. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta nazwał wypowiedzi adwokata "szokującymi". "Zleciłem analizę zabezpieczonego nagrania pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Liczę, że podobne działania podejmie sam samorząd adwokacki" - napisał w mediach społecznościowych Kaleta.

Izba Adwokacka z Łodzi w środę wydała oświadczenie, w którym poinformowała o wszczęciu wobec tego adwokata postępowania dyscyplinarnego. Dziekan Izby Adwokackiej w Łodzi Sylwester Redeł złożył kondolencje rodzinom ofiar wypadku i wyraził oburzenie z powodu wypowiedzi adwokata. "Takie wypowiedzi na temat tragedii nie przystają żadnemu człowiekowi. Adwokat, tak w życiu codziennym jak i podczas wykonywania pracy zawodowej, musi wykazywać się poczuciem głębokiej empatii, tym bardziej zrozumieniem dla cierpienia rodzin i bliskich osób, które poniosły śmierć w wypadku" - czytamy w wydanym w środę oświadczeniu łódzkiej adwokatury.

Prokuratura bada sprawę

Z filmami łódzkiego mecenasa zapoznał się także prowadzący sprawę wypadku prokurator. - Z dotychczasowych ustaleń wynika, że miejsce wypadku minęło co najmniej kilkanaście aut, ale na razie nikt, kogo przesłuchaliśmy, nie widział samego momentu zdarzenia. Docieramy do świadków i przesłuchujemy ich. Na miejscu biegli zabezpieczyli wszystkie ślady i w krótkim czasie mają wydać opinie, które pozwolą na ustalenie przebiegu zdarzenia - powiedział PAP prokurator Szulc.

Adwokat kierujący mercedesem wracał z wesela influencerki, badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Pobrano mu krew, by zbadać, czy w czasie zdarzenia nie był pod wpływem narkotyków lub dopalaczy. Prokurator Szulc przyznał PAP, że sam adwokat podał, że nie pamięta przebiegu zdarzenia.

Jedną z czynności, jaka prokuratura zleciła biegłym jest zbadanie stanu technicznego obu pojazdów uczestniczących w tragicznym zdarzeniu.

DOSTĘP PREMIUM