Na czym polega fetyszyzowanie niskorosłych kobiet? "Panowie nie mają absolutnie żadnych oporów"

- Dużo mężczyzn nie potrafi rozpocząć konwersacji, która miałaby doprowadzić do sytuacji erotycznej, bez bycia takim strasznym prostakiem - mówiła Ola Petrus, komiczka i aktywistka. W TOK FM opowiadała m.in. o tym, na czym polega fetyszyzowanie niskorosłych kobiet i skąd czerpie się odwagę do otwartego mówienia o swoim życiu seksualnym.
Zobacz wideo

Ola Petrus to znana i lubiana stand-uperka. Występy na scenie rozpoczęła ponad 10 lat temu. Wystąpiła też w 11. edycji programu "Mam Talent" w TVN. Od lat zaangażowana jest w walkę z dyskryminacją. Artystka urodziła się z achondroplazją, nazywaną również karłowatością lub niskorosłością.

W rozmowie z Małgorzatą Wołczyńską w TOK FM przyznała, że już jako dziecko w zasadzie nie przyjmowała do wiadomości, że ktoś może jej nie zaakceptować. Jak mówiła, wzięło się to w dużej mierze z podejścia jej rodziny i tego, co wyniosła z domu. Bliscy zawsze przekonywali, że wszędzie da sobie radę. Nie stawiali przed nią żadnych ograniczeń.

Wspominała jednak, że jako dziecko czy nastolatka lepiej dogadywała się z chłopakami niż z dziewczynami. Dlaczego? Jak mówiła, kiedyś w ogóle się nad tym nie zastanawiała. Dopiero po latach wyjaśniła jej to terapeutka. - Między chłopcami nie liczyło się to, jak wyglądam. (...) A dziewczyny były zawsze jakoś oceniane, wybierane przez chłopców. I to, że się trzymałam od nich z daleka, pewnie wynikało z tego, że nie musiałam się z nimi porównywać. U chłopaków po prostu byłam sobą. A między dziewczynami zawsze było jakieś porównywanie się: która ładniejsza, bardziej otwarta, towarzyska - mówiła Petrus.

"Mamy problem z rozmawianiem o seksie"

W wieku 23 lat stworzyła pierwszy stabilny związek, który trwał ponad pięć lat. Zakończył się, jak przyznała, "dość sporym załamaniem nerwowym". Ola Petrus przestała wierzyć w siebie, ale przepracowała pewne problemy i po jakimś czasie zaczęła znów się otwierać. - Wtedy też zaczęłam eksplorować temat seksualności, podejścia do miłości trochę bardziej fizycznie niż romantycznie. I nagle okazało się, że nie mam problemu ze znalezieniem partnerów jeśli jest taka potrzeba czy chęć - powiedziała.

- Natomiast nadal muszę mocno pilnować i obserwować, choć już się tego nauczyłam, czy te relacje, które tworzę, są oparte jedynie na tym, że ktoś fetyszyzuje trochę temat i chce spróbować czegoś innego, czy wynika to faktycznie z jakiegoś zainteresowania - opowiadała dalej w rozmowie z Małgorzatą Wołczyńską.

W jednym z wywiadów Petrus powiedziała, że jako osoba niskorosła czuje się czasami uprzedmiotowiona. W TOK FM doprecyzowała, że w bardzo wielu przypadkach "panowie nie mają absolutnie żadnych oporów, by napisać na 'dzień dobry': 'zawsze chciałem się przespać z niskorosłą' albo 'zawsze chciałem zobaczyć, jak to będzie z taką kobietą jak ty'". - Obecnie dużo mężczyzn nie potrafi kompletnie rozpocząć konwersacji, która miałaby doprowadzić do sytuacji erotycznej bez bycia takim strasznym prostakiem - stwierdziła.

Może się to też wiązać z tym, że - jak mówiła stand-uperka - kobiety niskorosłe często kojarzone są przez mężczyzn z pornografią. - One się w tym świecie jakoś odnalazły. I przez to, widząc mnie, pojawia się skojarzenie smerfa, krasnoludka czy czegoś w tym rodzaju albo właśnie skojarzenie z filmików [porno - red.] - powiedziała.

Dziennikarka TOK FM pytała, czy seksualność osób z niepełnosprawnościami, czy osób chorych jest w Polsce tematem tabu. Ola Petrus podkreśliła, że w naszym kraju w ogóle seks jest tematem tabu. - Mamy problem rozmawiania o seksie, a przede wszystkim mamy problem, kiedy o seksie rozmawiają kobiety. Uważa się, że kobieta, która mówi o seksie, jest rozwiązła, łatwa i najczęściej nieczysta i to jest dość przejmujące - wyjaśniła. I dodała, że w związku z tym, temat seksualności grupy mniejszościowej (jak np. niepełnosprawnych) jest szczególnie trudny. Brakuje informacji i dyskusji na takie tematy. 

Słuchaj całej rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM