Ekspert: Wyrok TK pokazuje, że politycy PiS chcieliby taką małą Unię, która nie istnieje

- Myślę, że logika Trybunału Konstytucyjnego jest taka, żeby ograniczyć działanie Unii Europejskiej do strefy gospodarczej. To też wybrzmiewa w ustach naszych polityków koalicji rządzącej. Tylko że ta UE od bardzo dawna tak nie wygląda - mówił w TOK FM dr Paweł Marcisz z Uniwersytetu Warszawskiego.
Zobacz wideo

W czwartek Trybunał Konstytucyjny, po rozpoznaniu wniosku prezesa Rady Ministrów, uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z Konstytucją RP. Według Trybunału, są to m.in. przepisy "uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa ws. powołania sędziów".

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

W uzasadnieniu wyroku TK sędzia Bartłomiej Sochański zaznaczył, że "jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie przestanie kwestionować wyroków TK i poddawać w wątpliwość statusu jego sędziów, to TK nie wyklucza, że zbada zgodność z konstytucją orzeczeń TSUE". - Zabrzmiało to jak szantaż. Ciekawe, jak TK chciałby to robić, bo nie ma trybu, który by to umożliwiał. Trybunał musiałby się wykazać dość dużą kreatywnością - ocenił dr Paweł Marcisz z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodał, TK już w czwartek wykazał się tą "negatywną kreatywnością", orzekając o niekonstytucyjności przepisów, które były konstytucyjne. Zdaniem eksperta, UE nie przekracza swoich kompetencji, gdy stawia wymagania polskiemu sądownictwu. - Po prostu od państw członkowskich wymaga się, żeby były praworządne i miały niezależne sądy - podkreślił.

Jego zdaniem, zarówno członkowie TK, jak politycy partii rządzącej widzą Polskę w "małej Unii Europejskiej", która nie istnieje. - Myślę, że logika Trybunału Konstytucyjnego jest taka, żeby ograniczyć działanie UE do strefy gospodarczej. To też wybrzmiewa w ustach naszych polityków koalicji rządzącej, że chcieliby taką małą Unię, która w ogóle nie zajmuje się tym, co dzieje się w państwach członkowskich, ale służy ich rozwojowi gospodarczemu. Tylko że ta Unia Europejska od bardzo dawna tak nie wygląda i nie wyglądała tak również wtedy, gdy do niej przystępowaliśmy. To nie jest klub państw, które chcą się tylko bogacić, tylko klub państw opartych na wspólnych wartościach zachodnich. Do tej pory były to również nasze wartości – podsumował gość TOK FM.

Wniosek premiera do TK

Premier Mateusz Morawiecki skierował wniosek do TK po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z początku marca odnoszącym się do możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego. Jak argumentowała wówczas KPRM, wniosek dotyczy kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii kolizji norm prawa europejskiego z konstytucją oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa w tym zakresie.

DOSTĘP PREMIUM