Babisz nie chce rozmawiać z Morawieckim o Turowie. "Nie mam zamiaru negocjować"

Premier Czech Andrej Babisz powiedział przed odlotem do Brukseli na szczyt Rady Europejskiej, że nie planuje rozmawiać z premierem RP Mateuszem Morawieckim na temat sporu o Turów. Gdyby do rozmowy jednak doszło, zakomunikuje mu, że jedyną sprawą, która dzieli Polskę i Czechy, jest czas trwania umowy.
Zobacz wideo

- Nie mam zamiaru negocjować - zapowiedział premier Czech i dodał, że jeżeli polski premier do niego podejdzie podczas szczytu, to da mu do zrozumienia, że jedynym punktem spornym jest czas obowiązywania ewentualnej umowy.

Andrej Babisz powołał się na opinie ministra środowiska Richarda Brabca i wiceministra spraw zagranicznych Martina Smolka. Według nich negocjacje w sprawie umowy międzyrządowej zakończyły się fiaskiem w nocy 1 października br. z uwagi na brak zgody co do czasu jej obowiązywania.

W środę w odpowiedzi na apel samorządowców z regionu Liberca, który sąsiaduje z kopalnią, czeskie ministerstwo środowiska zaproponowało stronie polskiej powrót do negocjacji.

Spór o kopalnię w Turowie

Strona czeska wniosła skargę przeciwko Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską.

Do tej pory odbyło się 17 spotkań przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych. Rozmawiali także eksperci i przedstawiciele samorządów oraz kierownictwo kopalni.

20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

DOSTĘP PREMIUM