Zmiana czasu. Już za kilka dni powrót do czasu zimowego

W nocy z soboty na niedzielę z 30 października na 31 października zmieniamy czas z letniego na zimowy. Dzięki czemu będziemy spali o godzinę dłużej, ale za to wcześniej zacznie robić się ciemno.
Zobacz wideo

Zmiana czasu dotyczy wszystkich krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z obowiązująca w UE dyrektywą do czasu zimowego wracamy w ostatnią niedzielę października. Na czas letni państwa UE przechodzić będą w ostatnią niedzielę marca. W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów.

W tym roku zegarki przestawiamy w nocy z 30 na 31 października. 

Zmiana czasu na zimowy jest bardziej lubiana, bo oznacza, że będziemy spać godzinę dłużej. W nocy z soboty na niedzielę wskazówki zegara cofniemy z godziny 3:00 na 2:00.

Zmiana czasu. Kiedy ostatni raz przestawimy zegarki?

W Unii Europejskiej - i w Polsce - od kilku lat toczy się dyskusja na temat zmiany czasu. Konsultacje publiczne, które w 2018 roku przeprowadziła Komisja Europejska, wykazały, że 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu. W tej grupie znaleźli się też Polki i Polacy. Z badania CBOS przeprowadzonego w marcu 2019 roku wynikało, że przeciwko obecnie stosowanemu rozwiązaniu dopowiada się ponad 3/4 badanych (78,3 proc.). Za utrzymaniem zmian czasu na zimowy i letni opowiedziało się 14,2 proc.

W lutym 2018 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję o końcu zmiany czasu.

Jak poinformowała wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk, resort pracuje nad nowymi przepisami w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego. Do opracowania regulacji dotyczących zmian czasu zobowiązane są wszystkie kraje UE.

W polskim Sejmie jest już projekt ustawy dotyczący rezygnacji ze zmiany czasu, który został przygotowany przez PSL. Dokument trafił do Sejmu we wrześniu. Ludowcy sprawą zajmują się od lat, bo o odejście od zmian czasu apelowali jeszcze wtedy, gdy razem z PO rządzili krajem. Potem - w 2017 roku - PSL przygotował projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym RP, który żartobliwie nazwał "czasowstrzymywaczem".

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM