Pięć prostych rzeczy, które możesz zrobić dla klimatu

Po co mam być eko, skoro międzynarodowe korporacje i tak produkują miliardy ton plastikowych odpadów, elektrownie trują nas dymem ze spalanego węgla, a rządy wielu krajów wydają miliony na wycinki lasów? Jedna osoba nic nie zmieni - wiele osób w taki sposób tłumaczy sobie to, że nie musi robić nic, żeby chronić środowisko. To tania wymówka.
Zobacz wideo

Każdy z nas może sprawić, że planeta trochę odetchnie. I nie trzeba do tego nie wiadomo jakich poświęceń. Wystarczy choćby pięć prostych rzeczy.

1. Zamień swój samochód na autobus lub tramwaj

Lubimy wygodnie podróżować. To fakt. Jednak nawet krótkie podróże prywatnym samochodem, choćby do pracy, są bardzo szkodliwe dla środowiska. Eksperci ostrzegają, że w transporcie emisje dwutlenku węgla w Polsce wzrosły trzykrotnie w ciągu ostatnich 30 lat. - W tym czasie staliśmy się jednym z narodów w Europie, które są w największym stopniu uzależnione od samochodów. Każdy litr spalonej benzyny to około 2,5 kg dwutlenku węgla wyemitowanego do atmosfery. Jazda codziennie 30 km do pracy autem, to ponad pięć kilogramów CO2 wyemitowanego do atmosfery. Jednocześnie emisje transportu zbiorowego są kilkukrotnie niższe w przeliczeniu na jednego na pasażera – wylicza Marek Józefiak z Greenpeace Polska.

Wybierając komunikację miejską, zamiast samochodu redukujemy też hałas w mieście i smog. – Do przystanku trzeba też dojść, co ma także pozytywny wpływ na nasze zdrowie. - W trakcie takiej podróży autobusem lub tramwajem można poczytać książkę czy posłuchać ulubionego podcastu – dodaje Józefiak. Na początek można choćby 2-3 razy w tygodniu wybrać komunikację zbiorową zamiast samochodu.

2. Jedz mniej mięsa

Spróbujmy wyeliminować z naszej diety mięso, na początek choć raz w tygodniu. Produkcja mięs, czyli hodowla zwierząt, czyni niesamowite szkody naszemu klimatowi. - Naukowcy od lat ostrzegają, że ze względów zdrowotnych oraz środowiskowych musimy znacznie ograniczyć spożycia mięsa. Masowa produkcja jest główną przyczyną utraty dzikiej przyrody i wymierania gatunków, przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska (wód, gleby) i pogłębia kryzys klimatyczny – podkreśla Marta Gregorczyk, również z polskiego oddziału organizacji Greenpeace.

W czasie hodowli zwierząt na mięso do atmosfery dostaje się bardzo dużo metanu, który ma znacznie silniejszy wpływ na ocieplenie klimatu niż dwutlenek węgla. – Do tego lasy tropikalne - Amazonia - wycinane są pod uprawy na pasze dla zwierząt hodowanych na mięso i pod pastwiska dla zwierząt. Dzikie gatunki zwierząt tracą siedliska do życia i wymierają – wylicza Gregorczyk. Dlatego warto przejść na dietę z większą ilością owoców i warzyw.

3. Lokalne zamiast importowane

Jeśli już jesteśmy przy jedzeniu, to warto wymienić egzotyczne, importowane owoce i warzywa na polskie. - Dla środowiska najlepiej jest, jak jemy sezonowo i lokalnie – wskazuje aktywistka Greenpeace, dlatego zamiast kolejnego banana czy marakui, wybrać naszą rodzimą gruszkę lub śliwkę. Żeby egzotyczne owoce przyjechały do Polski, trzeba zużyć naprawdę dużo paliwa.

Pamiętajmy też, żeby wybierać posiłki, które nie są pakowane w kilka warstw folii czy papieru. To znacznie mniej śmieci dla planety.

4. Mówmy o katastrofie klimatycznej

Przy świątecznym stole też można mówić o katastrofie klimatycznej. Propagujmy wiedzę o klimacie, dzielmy się nią ze znajomymi. - Nasze indywidualne starania będą miały często wielokrotnie większy wpływ na rzeczywistość, jeśli będziemy o tym rozmawiać z bliskimi. Kilka lat temu to, że wszyscy rozmawiali o smogu, w kawiarni, taksówce, w poczekalni u lekarza sprawiło, że mamy dziś politykę antysmogową – wskazuje Marta Gregorczyk z Greenpeace Polska.

Presja społeczeństwa, prosty klimatyczne, rosnąca świadomość ekologiczna – to zmusiło polityków do włączenia tego tematu do głównej agendy opinii publicznej.

5. Wspieraj i walcz

Eksperci są zgodni, że eko-intuicja bywa zwodna. To nie rezygnacja z toreb foliowych może mieć największy wpływ na środowisko. Według badań istotniejsze są zmiany systemowe, choćby rezygnacja z węgla do ogrzewania naszych domów czy wytwarzania prądu w elektrowniach. - Potrzebujemy zmian zarówno na poziomie indywidualnym, jak i przede wszystkim tym systemowym. Przestrzegamy jednak przed byciem takim 100-procentowym ekologiem, bo takie działania są istotne jednostkowo, ale wymagają też dużo czasu. Warto łączyć działania indywidualne z np. wspieraniem organizacji ekologicznych i braniem udziału w strajku dla klimatu. Dlatego, że zmiany systemowe są konieczne – podsumowuje przedstawicielka Greenpeace Polska.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM