Awantura po wpisie Kurdej-Szatan na temat Straży Granicznej. Jest też reakcja sieci Play

W mediach społecznościowych burza po wpisie Barbary Kurdej-Szatan, która działania Straży Granicznej skomentowała wulgarnymi określeniami. Niektórzy wzywają do opuszczenia sieci Play, której aktorka jest reklamową twarzą.
Zobacz wideo

Na swoim profilu Na Instagramie Barbara Kurdej-Szatan, która jest reklamową twarzą sieci Play, zamieściła nagranie opublikowane wcześniej przez Strajk Kobiet. Wideo pokazuje, jak funkcjonariusze Straży Granicznej nie pozwalają grupie imigrantów (wśród których są płaczące dzieci) nielegalnie przekroczyć granicy Polski z Białorusią. Nagranie to skomentowała, używając wielu wyrazów powszechnie uważanych za wulgarne. Aktorkę na Instagramie obserwuje 1,4 mln osób. Wiele z nich poczuło się tym nagraniem urażonych, a od sieci Play żadało wyjaśnień. 

Do sprawy sieć Play odniosła się w piątek wieczorem na Twitterze. - Widzimy, jak duże poruszenie wywołały niektóre treści zamieszczane przez Panią Barbarę Kurdej-Szatan, która występuje w reklamach Play - stwierdziła firma. - Wiadomości publikowane na jej prywatnych profilach w mediach społecznościowych wyrażają jej opinię i nie są w żadnym wypadku stanowiskiem Play. Dostarczamy usługi najwyżej jakości dla ponad 15 milionów Klientów i dbamy o to, aby komunikować się odpowiedzialnie i z szacunkiem - zapewniła.

Pod tym wpisem operatora rozgorzała gorąca dyskusja. Niektórzy namawiają do tego, żeby opuścić sieć Play ze względu na to, co zrobiła Kurdej-Szatan, inni bronią, że ma ona prawo do własnych opinii. 

DOSTĘP PREMIUM