Kto pójdzie w "państwowym" marszu narodowców? Duda "nie ma go w swoim planie", a Morawiecki jedzie do Krakowa

Na razie prezydent Andrzej Duda nie ma w swoim planie udziału w Marszu Niepodległości - powiedział we wtorek PAP szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot. Z kolei premier Mateusz Morawiecki ma wziąć udział w uroczystościach w Krakowie i na marszu narodowców również go zabraknie.
Zobacz wideo

We wtorek szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk poinformował, że zdecydował, aby nadać Marszowi Niepodległości status formalny na podstawie artykułu Prawa o zgromadzeniach, który mówi, że przepisów tej ustawy nie stosuje się m.in. do zgromadzeń organizowanych przez organy władzy publicznej.

Szrot pytany przez PAP, czy w związku z tym prezydent weźmie udział w tym marszu, odparł, że na tę chwilę plan prezydenta nie przewidywał udziału w marszu. - Nie chcę tutaj dywagować w tym momencie, na razie prezydent nie ma tego w swoim planie - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Morawiecki w Krakowie

Piotr Müller, rzecznik rządu, pytany przez PAP czy w związku z państwowym charakterem Marszu weźmie w nim udział premier, odparł, że szef rządu bierze udział w innych uroczystościach. - Premier bierze udział w innych uroczystościach związanych ze Świętem Niepodległości. W tym w uroczystościach odbywających się w Krakowie. W związku z tym nie weźmie udziału w warszawskim marszu - powiedział PAP rzecznik rządu.

Sądowa przepychanka o marsz

W październiku wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zdecydował o rejestracji zgromadzenia cyklicznego "Marsz Niepodległości". Z postanowieniem tym nie zgodził się warszawski ratusz i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaskarżył tę decyzję do sądu. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego. Wojewoda i organizatorzy Marszu Niepodległości odwołali się od tego orzeczenia, sąd apelacyjny utrzymał jednak w mocy uchylenie decyzji wojewody.

W sprawie tej interweniował też Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, który złożył do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną. Domagał się w niej uchylenia decyzji zakazującej rejestracji Marszu Niepodległości jako zgromadzenia cyklicznego. Prokurator Generalny zawnioskował przy tym do sądu apelacyjnego o wstrzymanie tej decyzji.

W poniedziałek przed południem poinformowano, że Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji sądu. Jeszcze tego samego dnia wieczorem Sąd Najwyższy poinformował, że skarga nadzwyczajna została z powodów formalnych zwrócona do sądu apelacyjnego.

Mimo negatywnej decyzji władz stolicy oraz sądu, organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiedzieli, że to wydarzenie się odbędzie. Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz mówił w niedzielę, że wciąż są szukane legalne rozwiązania, a "jednym z nich może być zmiana trasy".

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM