Kaczyński powinien poprosić Tuska o pomoc ws. rozwiązania kryzysu na granicy? "Wszystkie ręce na pokład"

Widać, że kryzys na granicy się zaostrza i trzeba go bezzwłocznie umiędzynarodowić - uważa gen. Mieczysław Bieniek. Należy więc skorzystać ze wszystkich możliwości, by dotrzeć do najważniejszych polityków świata. Dlatego zdaniem gen. Bieńka Jarosław Kaczyński nie powinien się wstydzić, poprosić Donalda Tuska o pomoc w nawiązaniu kontaktu z Joe Bidenem. - W Strategii Bezpieczeństwa Narodowego jest coś takiego, jak "żywotne interesy Rzeczpospolitej". Jeśli tak ją kochamy, to proszę bardzo, mamy teraz taką możliwość, żeby to pokazać - stwierdził.
Zobacz wideo

W okolicy Kuźnicy przy polsko-białoruskiej granicy od poniedziałku znajduje się bardzo liczna grupa migrantów. Nie mogą dostać się do naszego kraju, bo zasieki na granicy pilnowane są przez wojsko i policję. Nie mogą też zawrócić, bo uniemożliwiają im to białoruskie służby. - Widać, że kryzys się zaostrza, ale należało się wcześniej tym zająć. Już latem mieliśmy sygnały, że białoruski dyktator będzie się chciał zemścić na Unii Europejskiej, testując wytrzymałość jej wschodnich granic – mówił w TOK FM gen. Mieczysław Bieniek, były Przedstawiciel Wojskowy Polski przy Komitetach Wojskowych NATO i UE.

Zdaniem generała polski rząd nie może marnować więcej czasu i powinien bezzwłocznie "umiędzynarodowić ten konflikt". - Tylko nacisk mocarstw typu: Stany Zjednoczone, Niemcy i Francja - na Putina i Białoruś - może ten problem załagodzić. Nie ma innego wyjścia, jak poprosić sojuszników o pomoc, żeby ten zimny konflikt nie przerodził się w gorący, z wymianą strzałów po obu stronach. Tego się najbardziej obawiamy – przyznał rozmówca Mikołaja Lizuta.

Co zrobi NATO?

O tym, że Polska może wystąpić z prośbą o pomoc do sojuszników z NATO, mówił we wtorek wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Wczoraj takie rozwiązanie "podpowiadał" rządzącym Donald Tusk. - Myślę, że Polska zdecyduje się na uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego - stwierdził Wąsik i podkreślił, że jest to jedynie jego prywatna opinia.

Artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi: "Strony będą się konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożona będzie integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron".

Według gen. Mieczysława Bieńka, gdyby Polska się na to zdecydowała, byłby to dobry krok, bo sojusznicze mocarstwa mają większą "możliwość nacisku dyplomatycznego" na Białoruś i Rosję niż Polska. Poza tym sojusznicy mogliby pomóc Polsce w stworzeniu "kanału ewakuacyjnego, czyli mostu powietrznego", dzięki któremu migranci wróciliby do krajów, z których pochodzą.

- Klucz do tego konfliktu tkwi w Moskwie, nie Mińsku. Putin gra w bardzo ohydną grę: na rozbicie jedności Unii Europejskiej i NATO. Wcześniej negocjował z jednym krajem i wyrywał go z objęć sojuszników, a później przechodził do drugiego. A teraz używa ludzi (migrantów) do rozpętania kryzysu humanitarnego. Tylko mocarstwa światowe mogą wpłynąć na zmianę jego postępowania – uważa gen. Bieniek.

Czy Kaczyński powinien poprosić Tuska o pomoc?

Dziennikarz TOK FM zwrócił uwagę na to, że obecnie polska dyplomacja nie jest w dobrych relacjach ani z UE, ani ze Stanami Zjednoczonymi. Czy nasz kraj może być więc skuteczny w ubieganiu się o wsparcie?

- To paradoks, że niektóre osoby z polskiej opozycji mają lepsze kontakty w Waszyngtonie, Paryżu i Berlinie niż obecnie nam panujący. Więc wszystkie ręce na pokład, rząd nie powinien się wstydzić (poprosić o pomoc opozycję) - ocenił generał. Ale czy można sobie wyobrazić, że Jarosław Kaczyński prosi Donalda Tuska o pomoc w nawiązaniu kontaktu z Joe Bidenem? - W strategii bezpieczeństwa narodowego jest coś takiego, jak racja stanu i "żywotne interesy Rzeczpospolitej". Jeśli tak ją kochamy, to proszę bardzo, mamy teraz taką możliwość, żeby to pokazać - podsumował gen. Mieczysław Bieniek.

DOSTĘP PREMIUM