"Cringe", "śpiulkolot" czy "twoja stara"? 20 finalistów w konkursie na Młodzieżowe Słowo Roku. Znasz wszystkie?

Gry online, media społecznościowe, platformy streamingowe, komunikatory - to tam tworzą się "społeczne światy", których wyróżnikiem jest odrębny język. I tam najczęściej powstają nowe słowa, które przyjmują się w młodzieżowym języku. Wiele z nich znalazło się z finale plebiscytu na "Młodzieżowe słowo roku".

Młodzieżowe Słowo Roku to swoisty "konkurs piękności" najmłodszej polszczyzny - stwierdziła prof. Anna Wileczek z Uniwersytetu J. Kochanowskiego w Kielcach, członkini jury plebiscytu. Dziś poznaliśmy 20 słów-finalistów.

W gronie słów, na które można głosować na stronie sjp.pwn.pl, znalazły się m.in. "cringe", "zodiakara", "IMO", "boomer", "gituwa", "pogchamp" czy "twoja stara". 

- Te słowa są na tyle pojemne, że zapewniają z jednej strony mocną, konkretną ocenę ludzi i rzeczy, z drugiej swoistą mobilność związaną z przemieszczaniem się młodzieży po różnych obszarach rzeczywistości - wyjaśniła prof. Anna Wileczek. Wskazała, że dla młode słowa często dojrzewają w sieci, z której potem przenikają do potoczności - jak słowo "sus", czyli "podejrzany", czy "śpiulkolot", czyli "miejsce do spania". 

Jak zauważyła badaczka, młodzież często jako źródło kreacji językowej wykorzystuje gry online, media społecznościowe, platformy streamingowe, komunikatory, gdzie tworzą się "społeczne światy", których wyróżnikiem jest odrębny język. - Zawsze świeży, zawsze na luzie, zawsze w punkt. Nic więc dziwnego, że z jednej strony popularny staje się poręczny skrótowiec "IMO", czyli "według mnie" czy "rel." - "zgadzam się, mam tak samo", z drugiej - wymyślona przez jednego z youtuberów - "naura" jako kolejna odsłona poczciwego "na razie" - mówiła członkini jury.

W finałowej dwudziestce znalazły się także słowa takie jak "sześćdziesiąta", nawiązujące do grypsery "donosiciel, kapuś" (zob. art. 60 kk o nadzwyczajnym złagodzeniu kary) lub "gituwa"/"git" na oznaczenie wszystkiego, co bardzo dobre.

Zapytana, czy epidemia COVID-19 wywarła wpływ na słowa używane i zgłoszone do plebiscytu przez młodzież, prof. Wileczek wskazała, że "takie słowa pojawiały się w większym nasileniu w poprzednim plebiscycie". W tym roku w obrębie ponad 10 tys. zgłoszeń są nieliczne przypadki "koronaferii", "koronki", "covidowców" czy "plandemi". - Młodzież nie była nigdy zbytnio zainteresowana pandemią, zresztą dzięki niej zyskała więcej czasu na buszowanie po sieci - wyjaśniła. - Skoro u młodych ludzi wszystko dzieje się bardzo szybko, jest dynamiczne - podobnie zresztą jak świat, który nas otacza, więc i koronawirus przestał być szybko inspirującym novum - oceniła. Badaczka zastrzegła także, że słowa z przyrostkiem korona- czy covid- "nie stanowiły nigdy znaczącej liczby w produkcji młodzieżowej

Głosowanie trwa, a drugi etap plebiscytu zakończy się o północy 30 listopada. Ponadto z puli zgłoszeń pierwszego etapu jury wybierze trzy, które uzna za najciekawsze językowo i przyzna Nagrodę Jury oraz dwa wyróżnienia. Autorzy tych zgłoszeń otrzymają od PWN nagrody książkowe.

Wyniki plebiscytu poznamy na początku grudnia.

W ubiegłych latach w plebiscycie zwyciężyły takie słowa jak "sztos", "XD", "dzban" i "alternatywka". Rok temu plebiscyt się nie odbył - ze względu na wiele zgłoszeń, które nawoływały do nietolerancji. 

DOSTĘP PREMIUM