Policja: Siedmioro policjantów rannych po zajściach w Kuźnicy. Poszkodowany też żołnierz i strażniczka

"7 policjantów rannych podczas ataków w dniu dzisiejszym" - przekazała w mediach społecznościowych policja, w kontekście sytuacji na przejściu w Kuźnicy. Jak podawały wcześniej służby, ranna miała zostać też strażniczka i jeden z żołnierzy.
Zobacz wideo

We wtorek sytuacja na przejściu w Kuźnicy zaogniła się. Jak podawały polskie służby graniczne i policja - miało dojść do próby siłowego forsowania granicy polsko-białoruskiej przez grupę cudzoziemców. 

"7 policjantów rannych podczas ataków w dniu dzisiejszym. To m.in. policjant uderzony kamieniem w głowę i przewieziony do szpitala; policjantka z urazem głowy przewieziona do szpitala oraz 5 policjantów z obrażeniami rąk i nóg. Obrażenia powstały po rzucanych w nas przedmiotach" - przekazali w mediach społecznościowych przedstawiciele policji. 

O jednym z rannych policjantów już wcześniej informował rzecznik KGP Mariusz Ciarka. Jak mówił, u funkcjonariusza stwierdzono pęknięcie kości czaszki, trafił do szpitala w Sokółce. 

Poszkodowana też strażniczka i żołnierz

Z kolei Straż Graniczna na swoim oficjalnym koncie na Twitterze informowała, że we wtorek - podczas służby na granicy - poszkodowana została jedna ze strażniczek. "Jeden z kamieni ją uderzył, funkcjonariuszka została przewieziona na SOR, będzie jej udzielona pomoc medyczna" - czytamy w krótkim wpisie.

O podobnej sytuacji informowało też Ministerstwo Obrony Narodowej. "Jeden z żołnierzy został uderzony kamieniem w twarz podczas dzisiejszego ataku migrantów. Została mu udzielona pomoc medyczna. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - napisano.

Łącznie zatem - jak wynika z informacji urzędników - poszkodowanych zostało dziewięć osób: siedmiu policjantów, żołnierz i funkcjonariuszka SG. 

Dziennikarze nie mają możliwości zweryfikowania (na miejscu) komunikatów wysyłanych przez stronę rządową, ponieważ nie są wpuszczani do strefy stanu wyjątkowego. 

We wtorek po południu sytuacja na przejściu w Kuźnicy nieco się uspokoiła. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekonywał na Twitterze, że "atak na polską granicę został odparty" przez służby. 

Wcześniej publikowano nagrania - między innymi przez policję - na których widać było, że cudzoziemcy rzucają w stronę polskich funkcjonariuszy kamieniami. Mieli być wyposażeni także w kije, metalowe rury i granaty hukowe. Strona polska z kolei, w odpowiedzi na te działania, użyła armatek wodnych. 

DOSTĘP PREMIUM