Nie żyje dwóch strażaków, trzech jest rannych. "Nasz kolega i nasza koleżanka stracili życie, jadąc ratować życie innym"

- Nasz kolega i nasza koleżanka stracili dziś rano życie, jadąc ratować życie innym - powiedział mł. bryg. Arkadiusz Piętak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu. Strażacy zginęli w wyniku zderzenia pojazdu OSP Czernikowo z tirem.

Do wypadku doszło w czwartek wcześnie rano na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 10 z ul. Słowackiego. Strażacy z OSP Czernikowo jechali w trybie alarmowym do pożaru sadzy w kominie w miejscowości Liciszewy. Ich ciężki samochód gaśniczy ze zbiornikiem 5 tys. l marki MAN zderzył się z tirem. Na miejscu zginęli kierowca samochodu gaśniczego i siedząca obok niego młoda koleżanka. Siedzący z tyłu strażacy ochotnicy zostali i ranni; przewieziono ich do szpitali w Toruniu i Lipnie. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Prezes Zarządu Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Zdzisław Gawroński powiedział PAP, że 62-letni mężczyzna, który zginął w wypadku, pracował także w Urzędzie Gminy jako konserwator. Kobieta była z zawodu ratownikiem medycznym. - Miała 33, a może 34 lata. Była też aktywnym strażakiem w naszym OSP - dodał.

- Niestety dwoje naszych kolegów, druhna i druh OSP w drodze do pożaru ponieśli najwyższą ofiarę, niosąc ratunek innych. Bardzo często zdarza się, że strażacy OSP zawodowo związani ze służbami. To pasjonaci, ich życiową misją jest pomoc ludziom - powiedział rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP mł. bryg. Piętak.

Przyczyny wypadku ustala policja, pracująca pod nadzorem prokuratora

"Trudno nam się z tym pogodzić"

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Andrzej Bartkowiak w imieniu społeczności strażackiej złożył głębokie wyrazy współczucia dla rodzin dwojga strażaków ochotników, którzy zginęli w wypadku.

Strony internetowe Państwowej Straży Pożarnej w całym kraju na znak żałoby przybrały biało-czarną kolorystykę.

- Dla nas, jako mieszkańców gminy to ogromna tragedia. Ludzie, którzy na co dzień i także dzisiaj, tego feralnego poranka, niosąc pomoc naszym mieszkańcom, stracili życie w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Trudno nam się z tym pogodzić. Na pewno zorganizujemy żałobę gminną, odwołamy wszystkie imprezy. To wstrząsająca wiadomość, która napłynęła do nas z samego rana - powiedział w rozmowie z PAP wójt gminy Czernikowo Tomasz Krasicki.

DOSTĘP PREMIUM