Projekt "lex Czarnek" wypadł z porządku obrad. Opozycja: Pierwsza bitwa wygrana

Sejm nie będzie w tym tygodniu obradował nad tzw. lex Czarnek. "Pierwsza bitwa wygrana! To wielki sukces opozycji i organizacji społecznych! Razem jesteśmy w stanie przestraszyć rząd" - komentuje Kinga Gajewska, posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Zobacz wideo

Jutro Sejm miał zająć się projektem nowelizacji prawa oświatowego. Tzw. lex Czarnek wypadł jednak z porządku obrad. Informuje o tym na Twitterze m.in. dziennikarz TOK FM Krzysztof Horwat.

Przeciwko zmianom zapowiadanym przez ministerstwo protestuje wiele organizacji społecznych, związkowcy, samorządowcy i politycy opozycji.

W poniedziałek wszystkie opozycyjne kluby: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-KP i Polski 2050 zorganizowały publiczne wysłuchanie w Sejmie. Wycofanie się rządu z szybkiego procedowania projektu opozycja uznała za sukces swoich wspólnych działań. 

"Presja ma sens. Właśnie dotarła do mnie oficjalna informacja, że PiS wkreślił z porządku obrad jutrzejszego posiedzenia debatę nad zmianą prawa oświatowego, tzw. lex Czarnek. Dziękuję wszystkim uczestnikom wczorajszego wysłuchania. Razem możemy więcej!" - napisała na Twitterze Krystyna Szumilas, posłanka Platformy Obywatelskiej, była minister edukacji.

"Pierwsza bitwa wygrana! Nie będziemy obradować nad #LexCzarnek na 43. posiedzeniu Sejmu. To wielki sukces opozycji i organizacji społecznych! Razem jesteśmy w stanie przestraszyć rząd" - napisała zaś na Twitterze posłanka KO, Kinga Gajewska.

"Lex Czarnek". Co zawiera projekt?

Nowe przepisy mają dać kuratorom oświaty większą kontrolę nad szkołami. Zgodnie z nimi kuratorzy nie tylko mieliby decydujący głos w konkursach na dyrektora szkoły, ale też mogliby go szybko odwołać pod pretekstem uchylania się od realizacji zaleceń. Ministerstwo chce, żeby kurator decydował też o tym, jakie stowarzyszenia i organizacje wpuścić na zajęcia.

- "Lex Czarnek" jeszcze bardziej scentralizuje oświatę. To prawo zabierze wiele kompetencji dyrektorkom i dyrektorom a samorządy sprowadzi do roli skarbonek, które finansują placówki oświatowe, a nie tzw. organów założycielskich jakimi są dziś - mówił rano w TOK FM Michał Gramatyka, poseł koła Polska 2050. 

Niedawno na antenie projekt krytykowała też Alicja Pacewicz z fundacji "Szkoła z klasą". Tłumaczyła, że propozycje polityka PiS dążą w kierunku zmiany ustroju szkoły. – Czarnek chce szkoły kontroli, strachu i jednej wizji ideologicznej. To recentralizacja i odejście od kontroli samorządów nad szkołami. Wprost cofamy się do czasu PRL – podkreślała Pacewicz.

DOSTĘP PREMIUM