"To absurd". Na Radzie Wydziału Prawa UW uchwała potępiającą Adama Bodnara

Rada Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego ma się zająć dziś projektem uchwały potępiającej byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Chodzi o przemówienie, które wygłosił w październiku w Niemczech, odbierając nagrodę Federalnego Związku Towarzystw Polsko-Niemieckich. Które słowa wywołały kontrowersje?
Zobacz wideo

22 października w Getyndze (w Niemczech) odbyła się uroczystość wręczenia nagrody Dialogpreis przyznawanej przez Federalny Związek Towarzystw Polsko-Niemieckich. Prof. Adam Bodnar odebrał nagrodę za rok 2020. Jest przyznawana m.in. za szczególne zaangażowanie w dialog międzynarodowy i międzykulturowy w Europie. Laudację dla Adama Bodnara wygłosiła prof. Angelika Nussberger, była wiceprezes Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Autorowi uchwały Rady Wydziału Uniwersytetu Warszawskiego (członkom Rady Wydziału nie zdradzono, kto im jest - przyp. red.) nie spodobały się słowa, które padły z ust profesora Adama Bodnara w ramach podziękowań za tę nagrodę. - Polska kultura prawna i przemiany po 1989 roku zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą. Na tym opierało się konstruowanie w Polsce nowoczesnego państwa prawa, mechanizmów ochrony praw człowieka i demokracji. Na tym opieraliśmy naszą integrację europejską - mówił profesor.

Nawiązał m.in. do "Małego Księcia". - Mam na myśli odpowiedzialność za to, aby rzetelnie, a tym samym także krytycznie, oceniać sytuację w Polsce. Czy doświadczenia historyczne nie stały się po prostu wygodną wymówką, aby nic nie mówić? Pojawia się także ton: przymknijmy oko na nadużycia, bo biznes na nas naciska, aby uruchomić jak najszybciej polskie środki z Krajowego Planu Odbudowy. Czy to jest przejaw odpowiedzialności za całą Unię Europejską, jako wspólnoty opartej na wartościach? - pytał były Rzecznik Praw Obywatelskich.

Mówił też m.in.: "Aktualny kryzys w Polsce już teraz oznacza wiele złego dla Polaków, sędziów, prokuratorów, działaczy społecznych. Ale on może stać się także zarzewiem kryzysu egzystencjalnego dla Unii Europejskiej. Właśnie ze względu na tragiczne doświadczenia historyczne, właśnie na Niemcach i na Republice Federalnej Niemiec spoczywa szczególna odpowiedzialność za przyszłość Unii Europejskiej". Całe wystąpienie Adama Bodnara z tamtego wydarzenia można przeczytać w mediach społecznościowych: 

Spór o uchwałę w Radzie na UW

Wystąpienie Adama Bodnara nie spodobało się jednemu z prawników na Uniwersytecie Warszawskim, który domaga się teraz przyjęcia przez Radę Wydziału Prawa UW uchwały potępiającej byłego Rzecznika Praw Obywatelskich i jego wystąpienie. Autor uchwały wskazuje, że takie przemówienie "nie może być zaakceptowane".

"Porównanie Polski przez prof. SWPS A. Bodnara do 'dzikiego zwierzęcia', które Niemcy - jako mentor - mają oswajać, oraz uznanie, że polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą budzi co najmniej zdziwienie, a na pewno stanowi o braku elementarnej wiedzy na temat stosunków polsko-niemieckich w XX wieku. Uwagi zawarte w tym wystąpieniu świadczą o zasadniczej nieznajomości historii(...)" - czytamy w uchwale.

Część prawników - wykładowców Uniwersytetu Warszawskiego chce zdjęcia tej uchwały z porządku obrad. Uznają ją za niedopuszczalną. Podkreślają, że chodzi o profesora, który od kilku lat broni praworządności w Polsce i przestrzegania praw człowieka.

- Jestem wstrząśnięty poziomem agresji wobec pana profesora Adama Bodnara - mówi jeden z profesorów, członek Rady Wydziału, Michał Romanowski. - Nie dajmy się zwieść hasłu, że o wszystkim należy z każdym dyskutować. Fałszywy dialog jest zaprzeczeniem dialogu. Profesor Władysław Bartoszewski mawiał, że "jeśli wszystko nas dzieli, to dialog nie ma sensu". Działalność profesora Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich powinna stanowić wzór do naśladowania dla nas wszystkich - dodaje Romanowski, będący też adwokatem, który reprezentuje sędziów Igora Tuleyę i Pawła Juszczyszyna.

- Tekst uchwały wynika z oczywistego niezrozumienia słów, intencji zawartych w przemówieniu prof. Adama Bodnara, w którym dziękował za przyznaną mu - bardzo słusznie zresztą - nagrodę - mówi z kolei prof. Jakub Urbanik, również członek Rady Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

- Adam Bodnar poświęcił całą ostatnią dekadę aktywnej służby publicznej - najpierw w organizacjach pozarządowych, potem jako RPO - zaangażowaniu w ochronę praworządności i praw człowieka w naszym kraju. Dlatego ani tekst w rozumieniu literalnym, ani kontekst nie pozwalają na taką interpretację, jaką słowom Adama Bodnara przypisuje autor przedstawionej nam uchwały - dodaje Urbanik.

- Adam Bodnar jest i będzie symbolem walki o prawa człowieka w Polsce XXI wieku. Jako Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego mamy obowiązek bronić go. Oczekuję, aby ujawnić autora projektu uchwały, która ma potępiać pana profesora Adama Bodnara. Tchórz oskarżający uczciwych ludzi zawsze chowa się za anonimowością, bo jest tchórzem - to słowa prof. Michała Romanowskiego.

Rada Wydziału ma się zająć projektem dziś wieczorem (po godz. 18 ). Sam prof. Adam Bodnar nie chce komentować całej sprawy.

DOSTĘP PREMIUM