Sędzia Juszczyszyn po 685 dniach wrócił do pracy. Szybki kontratak Macieja Nawackiego

Sędzia Paweł Juszczyszyn wrócił do pracy w sądzie w Olsztynie. Stało się tak dzięki wyrokowi Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Nie bez wpływu na dzisiejszą sytuację jest też zapewne to, że na stanowisku prezesa sądu nie było Macieja Nawackiego. Ale, jak tylko Nawacki dostał nominację, to wziął się za sprawę Pawła Juszczyszyna.
Zobacz wideo

Sędzia Paweł Juszczyszyn nie pracował od 685 dni, bo został zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. W piątek sąd w Bydgoszczy uznał, że Pawłowi Juszczyszynowi przysługują wszelkie prawa i obowiązki służbowe na stanowisku sędziego, a uchwała Izby Dyscyplinarnej nie ma na nie żadnego wpływu. Po drugie zaś, nakazał pozwanemu Sądowi Rejonowemu w Olsztynie dopuszczenie Juszczyszyna do pracy, w szczególności do pełnienia funkcji orzeczniczych. 

Powrót był możliwy nie tylko dzięki wyrokowi. Okazało się, że w weekend skończyła się kadencja dotychczasowego prezesa olsztyńskiego sądu - i szefa Pawła Juszczyszyna - Macieja Nawackiego. To on mimo m.in. prawomocnych zabezpieczeń nie dopuszczał Pawła Juszczyszyna do pracy. Nawacki jeszcze przed decyzją Izby Dyscyplinarnej SN, robił bardzo wiele, by np. nie dopuścić do skontrolowania przez Juszczyszyna dokumentacji dotyczącej wyborów sędziów do nowej KRS (w której sam Nawacki zasiada). Podarł też w świetle kamer uchwałę olsztyńskich sędziów, którzy wsparli Juszczyszyna.

Maciej Nawacki kontra Paweł Juszczyszyn

Decyzję o przywróceniu sędziego do orzekania podjął wiceprezes sądu - Krzysztof Krygielski. Wcześniej zawieszony sędzia złożył żądanie przywrócenia go do pracy. Napisał w nim m.in., że "stanowczo żąda" odblokowania mu dostępu do systemów informatycznych sądu oraz karty dostępu do wszystkich części budynku, a także przydzielenia mu spraw w I Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Olsztynie. Sędzia wniósł też o ponowne przywrócenie go do Systemu Losowego Przydziału Spraw sędziom oraz o cofnięcie zakazu wydawania mu kluczy do pomieszczeń.

- Czuję radość i ogromną satysfakcję z tego, że ta moja niemal dwuletnia walka o przywrócenie do orzekania, a w szerszym kontekście - o praworządność - przynosi pozytywne skutki. I brzmi mi w głowie to, co powtarzam od jakiegoś czasu: ta walka jest do wygrania - mówi w rozmowie z TOK FM Paweł Juszczyszyn.

Nieobecność Macieja Nawackiego na stanowisku kierowniczym była jedynie chwilowa. Rano pojawił się dokument powołujący go na kolejną kadencję na stanowisko prezesa olsztyńskiego sądu. I - jak informuje olsztyńska "Wyborcza" - prezes Nawacki szybko zajął się sprawę sędziego Juszczyszyna.

- Wszystkie ewentualne czynności, które by uchybiały wykonaniu uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, zostaną zniesione. Wyrok sądu w Bydgoszczy będzie zaskarżony - zapowiedział. Nawacki stwierdził, że "po godz. 13 zacznie obowiązywać zarządzenie ponownie zawieszające Pawła Juszczyszyna w obowiązkach".

DOSTĘP PREMIUM