"Postrzegam to jako działanie w panice". Juszczyszyn o "błyskawicznej akcji" Ziobry w jego sprawie

To błyskawiczna akcja Ministerstwa Sprawiedliwości. Postrzegam to jako działanie w panice. Pomimo tylu lat presji wywieranej na sędziów okazuje się, że wciąż możemy liczyć na przyzwoitych ludzi, którzy opierają się naciskom polityków, represjom. Nie da się ich kupić - tak odwołanie wiceprezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Krzysztofa Krygielskiego, komentował na antenie TOK FM sędzia Paweł Juszczyszyn.
Zobacz wideo

Sędzia Paweł Juszczyszyn został w poniedziałek przywrócony do orzekania przez wiceprezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie, sędziego Krzysztofa Krygielskiego. Jeszcze tego samego dnia prezes sądu Maciej Nawacki uchylił to zarządzenie, a później Krygielski został odwołany z funkcji.

- Byłem odwieszony około czterech godzin - relacjonował na antenie TOK FM Paweł Juszczyszyn.  Wskazał, że pismo o odwołaniu wiceprezesa sądu Krzysztofa Krygielskiego przyszło do sądu w Olsztynie jeszcze w poniedziałek przed 16 (oficjalnie media podały te informacje we wtorek). - Była to błyskawiczna akcja Ministerstwa Sprawiedliwości. Postrzegam to jako działanie w panice. Pomimo tylu lat presji wywieranej na sędziów okazuje się, że wciąż możemy liczyć na przyzwoitych ludzi, którzy opierają się naciskom polityków, represjom. Nie da się ich kupić - skomentował. Przytoczył również słowa Krygielskiego, że "prezesem się bywa, a on jest przede wszystkim sędzią".

Juszczyszyn przypomniał, że do odwołania Krygielskiego wykorzystano jego rezygnację sprzed dwóch lat. Wtedy ten sędzia, wraz z Anną Szczepańską, chciał zrezygnować z funkcji w geście solidarności z Juszczyszynem. - Wtedy te rezygnacje nie zostały przyjęte. Myślę, że ministerstwo miałoby problem ze znalezieniem chętnych na objęcie tego stanowiska, którzy chcieliby współpracować z prezesem Nawackim - mówił Juszczyszyn.

Jego zdaniem wykorzystano to teraz, aby ukarać Krygielskiego za nieposłuszeństwo wobec władzy. - Dopiero jak wiceprezes podjął decyzję wykonującą orzeczenie sądu bydgoskiego i TSUE z lipca, dosłownie w kilka godzin później został odwołany z funkcji. Dla mnie ta korelacja czasowa jednoznacznie wskazuje na to, że jest to represja za stosowanie prawa i działanie niezgodne z wolą polityczną - wskazał.

Juszczyszyn: skieruję zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prezesa Nawackiego

Sędzia Paweł Juszczyszyn mówił też o tym, jakie dalsze kroki zamierza podjąć. - Skieruję wraz z moim pełnomocnikiem kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa urzędniczego i pracowniczego przez prezesa Macieja Nawackiego - zapowiedział.

Zwrócił także uwagę, że zgodnie z Konstytucją, przestępstwa popełnione przez funkcjonariuszy publicznych, którzy nie są ścigani ze względów politycznych, nie ulegają przedawnieniu. - Nawet jeśli prokuratura będzie odmawiała wszczęcia śledztwa lub umarzała postępowania, osoby odpowiedzialne za łamanie prawa, w tym prezes Nawacki nie mogą liczyć na to, że z biegiem czasu takie czyny ulegną przedawnieniu - wskazał. 

Sprawa sędziego Pawła Juszczyszyna

Sędzia Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego 4 lutego 2020 r. w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Został odsunięty od orzekania, ponieważ rozpatrując apelację w sprawie cywilnej, uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez obecną Krajową Radę Sadownictwa był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. list poparcia kandydatów do KRS.

W miniony piątek Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wydał wyrok, w którym nakazał Sądowi Rejonowemu w Olsztynie dopuszczenie Juszczyszyna do wykonywania wszystkich praw i obowiązków służbowych, a w szczególności do pełnienia funkcji orzeczniczej. 

DOSTĘP PREMIUM