Śmierć afgańskich chłopców, którzy zatruli się grzybami. Prokuratura umorzyła śledztwo

Prokuratura w Grodzisku Mazowieckim umorzyła śledztwo w sprawie śmierci dwóch afgańskich chłopców, którzy pod koniec sierpnia 2021 roku zatruli się grzybami. Jak podali śledczy, nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego. O sprawie informuje "Rzeczpospolita".

Pod koniec sierpnia ubiegłego roku afgańska rodzina, która kilka dni wcześniej została ewakuowana z Kabulu, zatruła się grzybami. Zamieszkali w ośrodku dla cudzoziemców w Dębaku pod Warszawą. Do Centrum Zdrowia Dziecka trafiło troje dzieci: dwaj chłopcy w wieku 5 i 6 lat oraz 17-letnia dziewczyna. Afganka szybko została wypisana do domu. Chłopcy niestety zmarli. Prokuratura wszczęła wtedy śledztwo. 

- Śledztwo zostało umorzone z uwagi na brak znamion czynu zabronionego - mówi "Rzeczpospolitej" Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zdarzenie zostało uznane za nieszczęśliwy wypadek. Z ustaleń śledczych wynika, że żaden z pracowników ośrodka nie widział momentu zbierania grzybów, ich przyrządzania i nie mógł ostrzec Afgańczyków przed ich spożyciem. 

Lekarze CZD od samego początku mówili, że stan chłopców jest krytyczny, a szanse, że z tego wyjdą - bardzo nikłe. Młodszy z nich, pięciolatek, z powodu uszkodzenia mózgu nie mógł przejść przeszczepu wątroby. Taką operację mógł przejść tylko sześciolatek. Operacja powiodła się, chłopiec początkowo był w stanie śpiączki farmakologicznej, lecz i on zmarł

Po ewakuacji afgańskich współpracowników Polskiego Kontyngentu Wojskowego oraz polskiej dyplomacji pod opieką Urzędu do Spraw Cudzoziemców znalazło się 1021 obywateli Afganistanu. Afgańczycy przebywali w ośrodkach dla cudzoziemców oraz w placówkach wojewodów wyznaczonych do odbycia kwarantanny po wjeździe do Polski. 

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM