Terlecki o ustawie medialnej: Trzeba wymyślić projekt do zaakceptowania dla prezydenta

- Spodziewałem się, że prezydent Andrzej Duda odmówi podpisania nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Trzeba wymyślić projekt, który byłby do zaakceptowania dla prezydenta - mówił w poniedziałek szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Odnióśł się także do tematu Pegaasusa i podwyżek cen gazu.
Zobacz wideo

Prezydent Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji zmierzającą m.in. do tego, by podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego mogły mieć w spółkach medialnych działających na podstawie polskich koncesji, udziały nieprzekraczające 49 proc. - Nowelizacja to naruszenie zasady, że umów należy dotrzymywać i uderzenie w interesy podmiotu, który otrzymał legalną koncesję na nadawanie - argumentował prezydent.

Terlecki pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy PiS zaskoczyło weto prezydenta, odpowiedział: "Mnie osobiście nie, ale były takie opinie w naszym środowisku, że to zostanie skierowane do Trybunału, tak się nie stało, czyli trzeba podjąć inne działania". Dopytywany jakie - wskazał, że "trzeba wymyślić taki projekt, który byłby do zaakceptowania dla pana prezydenta".

Na uwagę, że prezydent zwracał uwagę, że nie można zerwać polsko-amerykańskich umów, a więc "nie uderzycie państwo w TVN", szef klubu PiS podkreślił, że w nowelizacji nie chodziło o uderzenie w TVN. - Chodziło o uporządkowanie przepisów dotyczących w ogóle funkcjonowania mediów w Polsce - powiedział.

Na razie nie wiadomo, czy będzie nowy projekt. Terlecki nie wykluczył jednak takiej możliwości.

Dopytywany, czy prezydent zdradził PiS, odpowiedział natomiast, że prezydent jest ponadpartyjny. - Nie ma tutaj takiej kwestii, żeby zdradzał jakąś partię - podkreślił.

Terlecki o sprawie Pegasusa: Komisja śledcza nie jest potrzebna

Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS był też pytany o doniesienia dotyczące wykorzystywania systemu Pegasus. To opracowane przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowanie do inwigilacji. Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, oprogramowaniem Pegasus inwigilowany był senator KO Krzysztof Brejza, adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek.

Terlecki zaznaczył, że jeśli "rzeczywiście był taki fakt korzystania z podsłuchu, to trzeba się zwrócić do sądu, który wydał na to zgodę". Odpowiadając na pytanie, czy był Pegasus, szef klubu PiS odparł: "Tego ja nie wiem". 

Zapytany z kolei o kwestię poniedziałkowej publikacji "Gazety Wyborczej", szef klubu PiS odparł, że trzeba o to pytać w resorcie sprawiedliwości. Gazeta podała, że zakup systemu Pegasus z Funduszu Sprawiedliwości był precyzyjnie zaplanowaną operacją resortu sprawiedliwości i CBA, i że na każdym etapie zadbano o kamuflaż.

Terlecki był też pytany, dlaczego PiS obawia się powołania komisji śledczej w sprawie Pegasusa. - Ja się nie obawiam żadnej komisji tylko uważam, że nie jest ona potrzebna. To jest taka sprawa, którą należy wyjaśnić, natomiast zabawa w komisję w takiej kwestii nie wydaje mi się uzasadniona - oświadczył.

Terlecki o podwyżkach cen gazu: Rząd pracuje, żeby znaleźć jakieś rozwiązanie

Innym z poruszanych przez dziennikarzy tematów były także podwyżki cen gazu. - Rząd nad tym pracuje, żeby znaleźć tu jakieś rozwiązanie - zapewnił. - Myślę, że je znajdzie w najbliższym czasie - dodał.

Przyznał także, że jest zaskoczony skalą podwyżek. - Myślę, że cały świat jest zaskoczony, poza może Rosją, której o to chodziło - skomentował. 

Na uwagę, że niektóre wspólnoty mieszkaniowe dostały 300 procent podwyżki, polityk podkreślił, że trzeba to uporządkować. - I z pewnością rząd się tym zajmie - zaznaczył.

W związku ze wzrostem cen prezydent Andrzej Duda podpisał 28 grudnia 2021 r. ustawę o dodatku osłonowym, która ma pomóc niektórym gospodarstwom domowym w pokryciu części rosnących cen m.in. gazu.

Dodatek będzie wypłacany dwa razy do roku – pierwsza rata do 31 marca 2022 r., a druga - do 2 grudnia 2022 r. Dodatek będzie przysługiwał gospodarstwom domowym, które mają przeciętne miesięczne dochody - określane zgodnie z definicją  zawartą w ustawie o świadczeniach rodzinnych - nieprzekraczające 2100 zł w gospodarstwie jednoosobowym, bądź 1500 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM