Rzecznik rządu przeprasza za niższe pensje nauczycieli. Broniarz: Zabrakło szkolnego podejścia

Ministerstwo finansów przygotuje korektę rozporządzenia; osoby, które miały nieprawidłowo naliczone wynagrodzenia otrzymają wyrównania w lutym - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. - Dwa razy daje ten, kto szybko daje - skomentował w TOK FM Sławomir Broniarz, szef ZNP.
Zobacz wideo

Pierwsze grupy zawodowe alarmują, że straciły na Polskim Ładzie PiS. To nauczyciele i policjanci, którzy pensje pobierają "z góry" i już dostali styczniowe wypłaty. Okazały się mniejsze nawet o kilkaset złotych. Eksperci tłumaczą, że to efekt nieuwzględnienia przez pracodawców wyższej kwoty wolnej oraz wprowadzenia ulgi dla klasy średniej. Choć minister edukacji Przemysław Czarnek i jego resort jeszcze we wtorek nazywali te doniesienia "dezinformacją", to w środę z całej sytuacji tłumaczyli się rzecznik rządu i trzech wiceministrów.

- Chcielibyśmy te kwestie wyjaśnić, (...) aby te nieprawdziwe informacje, które pojawiają się, dotyczące całego efektu Polskiego Ładu, rzeczowo wytłumaczyć — powiedział Müller. Rzecznik rządu wskazywał, że "nauczyciele, przedstawiciele służb mundurowych i te osoby, o których mówimy w ostatnich dniach, które zarabiają średnio miesięcznie, patrząc w ciągu roku, do 12 tysięcy 800 złotych, na Polskim Ładzie nie tracą". - Bardzo wielu z nich zyskuje — dodał.

- Niemniej, w ostatnich dniach widzimy, że mogło dojść w kilku miejscach do złego naliczenia zaliczki na podatek dochodowy. To jest pewnego rodzaju błąd, który może był zastosowany w niektórych miejscach, ale również i pewna nieścisłość przepisów, która daje taką możliwość interpretacji, by w ten sposób faktycznie do tego podejść — tłumaczył rzecznik rządu.

W jego opinii "przy każdej dużej reformie, która dotyczy wielu obywateli, takie błędy mogą się zdarzać". - Natomiast ten błąd w żaden sposób nie spowoduje, że osoby zarabiające do 12 tysięcy 800 złotych miesięcznie miałyby cokolwiek stracić — zaznaczył.

- Dokonamy też pewnych korekt, jeśli chodzi o rozporządzenie ministra finansów (...) tak, by wszystkie osoby, które mają w taki sposób nieprawidłowy naliczone wynagrodzenia, otrzymały wyrównania już w lutym, by nie było żadnych wątpliwości, że te osoby korzystają na tych rozwiązaniach podatkowych, które przyjęliśmy — poinformował rzecznik rządu.

"Zabrakło szkolnego podejścia"

Na antenie TOK FM do konferencji przedstawicieli rządu odnosił się na gorąco Sławomir Broniarz. Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego pozytywnie ocenił deklarację o wyrównaniu w pensjach dla pedagogów. - Każda złotówka, która wróci do nauczycieli, jest cenna. W tej ogólnej mizerii finansowej, takie potrącenie o 200-300 zł miesięcznie ma ogromne znaczenie — wskazał Broniarz i dodał: Dwa razy daje ten, kto szybko daje. 

Gość TOK FM podkreślał, że w kwestii wprowadzenia zmian podatkowych w Polskim Ładzie władzy zabrakło "szkolnego podejścia". - Czyli wyjaśnienia, na czym to wszystko ma polegać, jakie rodzi to konsekwencje. Wiadomo, jak ktoś miesza w podatkach to nie po to, żeby stracić, ale na tym zarobić. Pracownicy ze sfery budżetowej, od których najłatwiej ściągnąć ten podatek, zostali najbardziej poszkodowani — podkreślił Broniarz. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM