Śmierć 12-letniej Kingi. KO chce odwołania Rzecznika Praw Dziecka i zwołania sejmowej komisji

Koalicja Obywatelska domaga się odwołania Rzecznika Praw Dziecka i zwołania posiedzenia połączonych komisji sprawiedliwości i polityki społecznej. To reakcja na śmierć 12-letniej Kingi z Dąbrowy Tarnowskiej, której tragiczną historię opisał w TOK FM Michał Janczura.

Reportaż na temat nastolatki opublikowaliśmy we wrześniu ubiegłego roku. 12-letnią Kingę przedstawiliśmy wówczas pod zmienionym imieniem. Dziewczynka opowiedziała o molestowaniu seksualnym. O sprawie dowiedziały się władze szkoły, policja, prokuratura, sąd rodzinny, centrum pomocy rodzinie. Ale dziewczynka musiała wrócić do domu, pod jeden dach z osobą, którą oskarżała. Do tego samego domu, gdzie gościem bywał mężczyzna, którego Kinga także wskazywała jako sprawcę. 29 grudnia ubiegłego roku 12-latka odebrała sobie życie. 

W piątek po południu o planach zbadania sprawy poinformowała Prokuratura Krajowa. - Na polecenie Zastępcy Prokuratora Generalnego Krzysztofa Sieraka opisywana w mediach sprawa okoliczności śmierci nastolatki zamieszkałej w okolicach Dąbrowy Tarnowskiej zostanie zbadana w Departamencie Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej - czytamy we wpisie opublikowanym na Twitterze.

Dziś posłanki Koalicji Obywatelskiej w Sejmie apelowały o zwołanie połączonych komisji polityki społecznej i rodziny oraz sprawiedliwości i praw człowieka. "Oczekujemy dobrej woli i konkretnych działań większości rządowej. To temat absolutnie ponadpolityczny" - pisała na Twitterze Marzena Okła-Drewnowicz, wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. 

O tym, że wciąż nie ma nowelizacji ustawy o pieczy zastępczej - tak, by dziecko znalazło się w centrum systemu - przypomniała posłanka Monika Rosa. - Dziecko potrzebuje siły w systemie, potrzebuje przedstawiciela prawnego, którym nie musi być rodzic. Na słowach na razie się skończyło. (...) Nic się nie wydarzyło - wskazywała w Sejmie. 

"Tragedia Kingi pokazuje, że instytucje państwa PiS poddały się dyktatowi ideologii. Ofiarę pozostawiono w rękach oprawcy w imię "rodzinnych wartości". Państwo boi się odebrać dziecko nawet najbardziej dysfunkcjonalnej rodzinie. To podły system, który prowadzi do tragedii" - napisała z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Wniosek o odwołanie Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka KO złożyła jeszcze we wrześniu 2020 roku. Jednak do dziś nie został on zaopiniowany przez sejmową komisję. 

DOSTĘP PREMIUM