Inflacja w Polsce jedną z najwyższych w UE. Przed nami tylko dwa kraje

Według najnowszych danych Eurostatu inflacja w Unii Europejskiej wzrosła w grudniu 2021 roku do 5,3 proc. Polska, ze swoim tempem wzrostu cen, zajęła niechlubne trzecie miejsce pod względem wysokości wskaźnika HICP. Przed nami jest już tylko Litwa (10,7 proc.) i Estonia (12 proc.).

Inflacja w Polsce najwyższa od ponad 20 lat

Według najnowszych danych Eurostatu inflacja w Unii Europejskiej wzrosła w grudniu 2021 roku do 5,3 proc. Polska z tempem wzrostu cen na poziomie ponad 8 proc. uplasowała się na trzecim miejscu pod względem wysokości wskaźnika HICP, tuż za Litwą (10,7 proc.) i Estonią (12 proc.). Jeszcze w listopadzie byliśmy na czwartym miejscu ze wskaźnikiem na poziomie 7,4 proc.

Wykorzystywany przez Eurostat wskaźnik HICP (ang. Harmonised Index of Consumer Prices) to zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych, który obliczany jest na podstawie ujednoliconej metodologii przez kraje członkowskie Unii Europejskiej.

Z kolei dane opublikowane przez GUS, dotyczące wskaźnika cen towarów i usług CPI (ang. consumer price index) pokazują, że inflacja w Polsce przekroczyła 8,6 proc. w grudniu 2021 roku i osiągnęła najwyższy poziom od 21 lat. Tymczasem prognozy ekonomistów na styczeń 2022 nie napawają optymizmem, ponieważ w nowym roku inflacja może przekroczyć nawet 9 proc.

Inflacja to globalny problem? Inflacja bazowa w Polsce

Inflacja to w skrócie proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce, który jest najczęściej rozumiany jako średnie zmiany cen konsumpcyjnych towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe. Inflacja stanowi problem globalny i jest windowana zwłaszcza przez rosnące ceny energii, ale jak widać na przykładzie danych Eurostatu, w różnych krajach przybiera odmienną skalę. Dlatego bierze się pod uwagę także wskaźnik inflacji bazowej, czyli uproszczonej wersji miary, pokazującej kształtowanie się inflacji po wyłączeniu zmian uznawanych za pozostające poza oddziaływaniem polityki pieniężnej państwa (w tym przypadku państwa polskiego). 

Na stronie Narodowego Banku Polskiego, który odpowiada za utrzymanie inflacji w Polsce na optymalnym poziomie, dostępne są cztery miary inflacji bazowej. Są to: inflacja po wyłączeniu cen administrowanych, inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych, inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii i 15 procent średnia obcięta. Za optymalną uznaje się inflację bazową na poziomie 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w obie strony. Tymczasem w Polsce inflacja bazowa przekracza już 5 procent, a więc wzrost nie jest tylko kwestią drożejących paliw i energii. 

NBP podnosi stopy procentowe, a rząd tworzy Tarczą Antyinflacyjną 2.0

W zeszłym roku inflacja w Polsce znacząco przekroczyła cel NBP, jednak Rada Polityki Pieniężnej zareagowała na to dopiero w październiku. Dlatego od tamtego momentu wprowadzono cztery podwyżki stóp procentowych, które dotychczas, w okresie pandemii, były rekordowo niskie. Obecnie stopa referencyjna NBP wzrosła z 0,1 do 2,25 proc.

Stopy procentowe warunkują cenę, jaką trzeba zapłacić, by pożyczyć od banku środki, a także cenę, jaką płaci bank, gdy oddajemy środki w depozyt. Prędzej, czy później należało się spodziewać takiego kroku, ponieważ manipulowanie wysokością stóp procentowych jest podstawowym narzędziem banku centralnego do kontrolowania inflacji.

Jako sposób walki ze skutkami inflacji przedstawiono także najnowszy projekt rządu Mateusza Morawieckiego. Jest nim Tarcza Antyinflacyjna 2.0, która od lutego do końca lipca gwarantuje obniżoną do zera stawkę VAT na żywność i napoje (obecnie wynosi ona 5 proc.). Mniejszy będzie także m.in. VAT na benzynę, olej napędowy i gaz LPG, który z 23 proc. spadnie do 8 proc. Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że te działania pomogą jedynie chwilowo, a ich skutkiem będzie jeszcze wyższa inflacja w 2023 roku.

DOSTĘP PREMIUM