"Zabijemy cię w ciemnym kącie". "Wyborcza" o hejcie na przedsiębiorców po spotkaniu z Tuskiem

"Łżesz jak bura suka", "wywłoka", "oszuści". Na przedsiębiorców, którzy spotkali się z Donaldem Tukiem spadła fala hejtu - opisuje "Gazeta Wyborcza". Dostawali też SMS-y z pogróżkami.
Zobacz wideo

Donald Tusk w ostatnich tygodniach spotyka się z mikro- i małymi przedsiębiorcami w całej Polsce. Rozmawia głównie o inflacji, podwyżkach i zmianach, jakie wprowadza Polski Ład. " Kilka godzin później nazwiska rozmówców trafiają do mediów społecznościowych i zalewa ich fala hejtu. "Łżesz jak bura suka", "wywłoka", "oszuści", "zabijemy cię w ciemnym kącie", "urwiemy ci łeb" - mogą przeczytać na swój temat.  Do tego dochodzą wieczorne telefony i SMS-y z pogróżkami" - donosi "Gazeta Wyborcza". 

Co więcej, ich wypowiedzi zostają pocięte i zmanipulowane w TVP. A biznesy wielu z nich zaledwie w kilka dni notują coraz niższe oceny w rankingu Google'a.  - Zostałem wyzwany od zdrajcy narodu - mówi Krzysztof Hoffa. I dodaje od razu: "Na szczęście nie otrzymałem żadnych tarcz w czasie pandemii, więc hejterzy nie mieli się do czego przyczepić. Inna kwestia, że my, przedsiębiorcy mogliśmy z tych dofinansowań korzystać, by przetrwać".

W podobnym tonie wypowiadają się też inni przedsiębiorcy. - Ludzie rzucają we mnie obelgami, wyzwiskami. Hejtują nawet to, że jestem kobietą. Jestem przerażona, że ludzie są tak skrajnie zdolni do nienawiści  - mówi Karolina Gardocka, prowadzi studio fryzur w Łomży. 

- Jestem rozczarowany. To spotkanie miało na celu pokazanie naszych problemów. Że te podwyżki na nas się skupiają, że nie mamy budżetu z gumy i możliwości, by to wszystko ciągnąć, że przekroczyliśmy pewną granicę. A zrobiono z tego polsko-polską wojnę - kwituje restaurator Tomasz Siergiejewicz, wraz z żoną prowadzi restaurację Syta Panna.

DOSTĘP PREMIUM