Niedzielski "ucieka do przodu". "Ogłoszenie zwycięstwa nad kolejną falą daje mu pewną przewagę"

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił zmiany w zasadach dotyczących izolacji i kwarantanny. Mówił też o "początku końca pandemii". - Minister zdrowia był ostatnio pod dużą presją. Głosy nawołujące do jego dymisji stawały się coraz głośniejsze - przypomniała w TOK FM Maria Libura. Zdaniem ekspertki dzisiejsza konferencja i nowe regulacje to próba ucieczki do przodu.
Zobacz wideo

Krótsza izolacja i kwarantanna, zmniejszanie bazy łóżek covidowych i powrót do nauki stacjonarnej dla klas V-VIII szkoły podstawowej już od 21 lutego - to główne zmiany ogłoszone przez resorty zdrowia i edukacji w związku z epidemią. Według ministra zdrowia Adama Niedzielskiego apogeum V fali jest już za nami. Szef resortu zdrowia dodał, że liczy na zdecydowane łagodzenie obostrzeń od marca.

Jak mówiła w TOK FM Maria Libura, ekspertka do spraw zdrowia z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, faktycznie wydaje się, że V fala pandemii nie jest aż tak dramatyczna, jak jeszcze niedawno przewidywali eksperci zajmujący się modelowaniem matematycznym. – Choć należy tu zachować pewną ostrożność. Wielu rodaków się nie testuje albo wynik testu zachowuje dla siebie. Dlatego skala zachorowań pozostanie zagadką – uważa ekspertka.

Libura podkreśliła, że choć za takimi decyzjami odnośnie do pandemii stoi głównie sytuacja ochrony zdrowia (bo liczba hospitalizacji gwałtownie nie rośnie), to jednak Adam Niedzielski ma też w tym swój interes. – Chodzi o tę optymistyczną perspektywę znoszenia obostrzeń. Minister zdrowia był ostatnio pod dużą presją. Głosy nawołujące do jego dymisji stawały się coraz głośniejsze. Można to więc traktować jako ucieczkę do przodu. Ogłoszenie zwycięstwa nad kolejną falą pandemii daje mu pewną przewagę w prowadzeniu narracji. Bo skoro nie ma zagrożenia, to przecież nie ma też powodu do dokonywania zmian na jego stanowisku – wyjaśniała rozmówczyni Karoliny Głowackiej.

Czarnek znów ogłasza decyzję "na ostatnią chwilę"

Z kolei o zmianach w zdalnej edukacji Karolina Głowacka rozmawiała w TOK FM z Igą Kazimierczyk, prezeską fundacji Przestrzeń dla Edukacji. Ekspertka zaznaczała, że to kolejna decyzja ministerstwa podjęta na ostatnią chwilę oraz podkreśliła dramatyczny brak systemowych rozwiązań. - Ta konferencja pokazała, że są to znowu decyzje podejmowane z dnia na dzień - na zasadzie: o, niespodzianka, jednak tydzień wcześniej - mówiła.

Podkreśliła, że takie nagłe zmiany stanowią zawsze duży problem organizacyjny dla szkół. - Ostatni raport NIK o zdalnym nauczaniu bardzo mocno zaakcentował tę kwestię. W zasadzie od dwóch lat zarządzamy edukacją taką metodą: rozpoznania bojem. Nie ma w tych decyzjach, dotyczących nauki stacjonarnej czy nauki zdalnej planowania, przewidywania, strategii - alarmowała Iga Kazimierczyk.

- Powiem złośliwie, może pan minister Czarnek powinien konsultować tę kwestię z panią kurator Barbarą Nowak, która nam wyrasta na naczelną ekspertkę do spraw szczepień i edukacji pandemicznej - ironizowała gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM