Wichury przechodzą nad Polską. Samoloty z Bydgoszczy i Krakowa zamiast w Warszawie, musiały lądować w Budapeszcie

Z powodu silnego wiatru dwa poranne samoloty lecące do Warszawy: z Bydgoszczy i Krakowa zostały przekierowane do Budapesztu - poinformował PAP rzecznik LOT-u Krzysztof Moczulski. Po dotankowaniu paliwa i poprawie warunków są w drodze do Warszawy. W wielu miejscach kraju straż pożarna cały czas walczy ze skutkami wichur.
Zobacz wideo

Jak poinformował rzecznik LOT-u, dwa poranne samoloty lecące do Warszawy: z Bydgoszczy i Krakowa zostały przekierowane do Budapesztu. Tam dotankowały, a ponieważ warunki pogodowe umożliwiają już lądowanie w Warszawie, są w drodze na lotnisko docelowe.

Poza tym - jak przekazał Moczulski - odnotowano niewielkie opóźnienia innych rejsów, spowodowane oczekiwaniem na poprawę warunków.

Jako pierwsze informację o przekierowaniu samolotów podało RMF.

Wichury nad Polską

W czwartek w całym kraju obowiązują ostrzeżenia przed silnym wiatrem, który w porywach może sięgać do ponad 100 km/h. 

W czwartek w nocy i rano straż pożarna otrzymała wiele zgłoszeń. Strażacy byli wzywani byli przede wszystkich do połamanych drzew, uszkodzone zostały też dachy budynków i linie energetyczne.  - Od północy do godziny 6 mieliśmy 1407 zgłoszeń związanych z silnym wiatrem. Najwięcej 556 w woj. wielkopolskim, 241 w woj. zachodniopomorskim, 211 w woj. lubuskim, 136 w woj. dolnośląskim - poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski.

Ostatniej nocy w regionie łódzkim wiało w porywach z prędkością ponad 100 km/h. Zerwanych zostało nawet kilkadziesiąt dachów, połamane konary drzew i przewrócone ciężarówki blokują drogi.  Silny wiatr połączony z opadami deszczu i śniegu spowodował ponowny wzrost zagrożenia lawinowego w Tatrach. Ratownicy TOPR w czwartek ogłosili trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego i stanowczo odradzają wychodzenie w Tatry.

Około 70-letni mężczyzna zginął w Międzyrzeczu (Lubuskie) po tym, jak drzewo przygniotło samochód, którym kierował. W regionie to najpoważniejsze z około 400 zdarzeń, które odnotowali dotychczas strażacy w związku z silnym wiatrem – poinformował PAP oficer dyżurny lubuskiej straży pożarnej.

DOSTĘP PREMIUM