Kaczyński: Polska musi dysponować siłami zbrojnymi adekwatnymi do sytuacji, która dzisiaj jest

Polska musi dysponować siłami zbrojnymi adekwatnymi do tej sytuacji, która jest obecnie; siłami, które będą zdolne odeprzeć atak i które będą na tyle silne, by do tego ataku nie doszło - mówił wicepremier Jarosław Kaczyński po obradach rządu, który przyjął projekt ustawy o obronie ojczyzny.
Zobacz wideo

Rząd przyjął projekt ustawy o obronie ojczyzny. Zakłada ona m.in. szybszy wzrost nakładów obronnych w odniesieniu do PKB, nowe źródła ich finansowania, możliwość nabywania sprzętu przez wojsko w drodze leasingu.

Ustawa o obronie ojczyzny zbuduje fundament do rozwoju polskich sił zbrojnych - podkreślił szef MON Mariusz Błaszczak. Dodał, że w krótkim czasie, poprzez zwiększenie możliwości finansowych, Polska rozwinie swoje siły zbrojne, tworząc nowe jednostki i wyposażając je w nowoczesny sprzęt.

Błaszczak na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, który przyjął projekt ustawy o obronie ojczyzny, podziękował wicepremierowi i prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, za to, że ta ustawa powstała. - Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie zaangażowanie lidera Zjednoczonej Prawicy ten projekt ustawy o obronie ojczyzny, z uwagi na jego skomplikowanie, by nie powstał - powiedział szef MON.

Podkreślił, że projekt dotyczy "fundamentalnych zmian w polskich siłach zbrojnych". - Projekt zbuduje fundament do rozwoju polskich sił zbrojnych: żeby wojsko polskie było liczniejsze i wyposażone w nowoczesny sprzęt - zapewnił minister.

Jak wyjaśnił, "decyduje o tym mechanizm finansowy", który umożliwi zwiększenie nakładów na bezpieczeństwo i obronność. - W stosunkowo krótkim czasie zakładamy, że znacząco - poprzez zwiększenie możliwości finansowych - rozwiniemy polskie siły zbrojne tworząc nowe jednostki wojska polskiego i wyposażając te jednostki w nowoczesny sprzęt. To wszystko służy bezpieczeństwu naszej ojczyzny, temu żeby odstraszyć ewentualnego agresora - powiedział Błaszczak.

Wicepremier Kaczyński podczas konferencji prasowej po wtorkowym posiedzeniu rządu mówił, że projektowana ustawa ma nie tylko uporządkować bardzo dziś zagmatwane prawo odnoszące się do kwestii obrony państwa - znosi 14 ustaw - ale ma stworzyć podstawy prawne i instrumenty finansowe dla radykalnej rozbudowy naszej armii. - Zarówno jeżeli chodzi o jej skład osobowy, jej wielkość, jak i jeżeli chodzi o jej uzbrojenie - mówił.

Kaczyński zaznaczył, że przygotowując tę ustawę bezpośrednio w MON pod kierownictwem ministra Mariusza Błaszczaka, a generalnie w Komitecie Bezpieczeństwa, "nie zdawaliśmy sobie sprawy, że w momencie jej ostatecznego przyjmowania przez rząd będziemy mieli agresję na Ukrainę". Dlatego - zaznaczył - dziś nie trzeba tłumaczyć, dlaczego ta ustawa jest tak potrzebna.

- Polska musi dysponować siłami zbrojnymi adekwatnymi do tej sytuacji, która dzisiaj jest. To znaczy, siłami, które będą zdolne odeprzeć atak i które będą na tyle silne, by do tego ataku nie doszło. By ich siła odstraszająca wystarczyła, aby do takiego ataku zniechęcić - mówił Kaczyński.

Wicepremier zaznaczył, że jeśli będzie taka potrzeba, projekt będzie procedowany na "nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu, a jeżeli nie będzie takiej potrzeby, to tydzień później ta ustawa będzie miała już pierwsze czytanie". - Jeśli okoliczności będą sprzyjające, to mamy nadzieję, że zostanie także przeprowadzone drugie i trzecie czytanie, więc będzie możliwość uchwalenia ustawy - dodał.

DOSTĘP PREMIUM