Polacy musieli stanąć razem z Ukrainą. "Jesteśmy podobni, a do tego napadł ich nasz odwieczny wróg"

Polacy na wybuch wojny w Ukrainie zareagowali wielką akcją niesienia pomocy tym, którzy muszą uciekać ze swojego kraju oraz wsparciem dla osób, które jadą, by bronić swojej ojczyzny. - Polska stoi razem z Ukrainą, bo jesteśmy do siebie szalenie podobni i Polacy to widzą - mówił w TOK FM Marcin Duma, prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych.
Zobacz wideo

Od sześciu dni trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. Atak wywołał kryzys humanitarny, który narasta z godziny na godzinę, obecnie dziennie do Polski wjeżdża około 100 tys. uchodźców. -  Wierzę, że Polacy zdadzą test z odpowiedzialności i solidarności - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

Jak mówił w TOK FM Marcin Duma, prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych, konflikt w Ukrainie rezonuje w naszym społeczeństwie. – Aż 80 procent badanych twierdzi, że w stopniu dużym albo bardzo dużym interesuje się tym, co dzieje się u naszych sąsiadów. Ukraina to państwo za miedzą i my to czujemy. 78 procent Polaków deklaruje, że po prostu się boi tej całej sytuacji – wskazał w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Jak wyjaśniał szef IBRiS-u, chodzi przede wszystkim o to, że agresorem jest putinowska Rosja. – Która w naszych umysłach i sercach ma szczególnie znaczenie. Nasz mit narodowy jest zbudowany na oporze przeciw Rosji, wyzwalaniu się o od niej i na permanentnym  strachu przed tym dużym sąsiadem – argumentował.

Widać, jak agresja rosyjska wpłynęła na wzrost sympatii dla Ukraińców. Tuż przed agresją - jak mówił Duma - zbadano stosunek Polaków do naszych sąsiadów. – 48 procent oceniało ich pozytywnie, a 13 procent negatywnie. Już po agresji Rosji, mamy aż 64 procent pozytywnych reakcji i tylko 7 procent negatywnych. To bardzo widoczne zmiany – podkreślił gość TOK FM.

Jego zdaniem, Ukraińcy to dla Polaków naród w pełni poznany. – Oni pracowali z nami, często dla nas. Było ich tutaj na tyle wielu, że to było doświadczenie powszechne. Co więcej, uważamy, że oni są trochę jak my, szczególnie pod względem pracowitości. Może mówią inaczej, są z trochę biedniejszego kraju, ale też wyjechali za granicę za marzeniami – podkreślał Marcin Duma.  – Polska stoi razem z Ukrainą, bo jesteśmy do siebie szalenie podobni i Polacy to widzą. Co więcej, zaatakował ich nasz odwieczny wróg, to odwieczne zło, ten Mordor, który czai się zawsze na wschodzie. Więc nie mogliśmy ich odrzucić, pomimo zaszłości z przeszłości – podsumował Marcin Duma.

DOSTĘP PREMIUM