Jak sfinansować pomoc ukraińskim uchodźcom? Prof. Kołodko: Zwiększyć VAT o 1 pkt proc.

Prof. Grzegorz Kołodko mówił w TOK FM, że w tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska po wybuchu wojny w Ukrainie, rząd może podnieść VAT o 1 pkt proc., by pomóc uchodźcom. - To jest w obecnej sytuacji 5-6 mld zł dodatkowego obciążenia dla gospodarstw domowych. Wiem, że to jest wielce niepopularne, ale słowami możemy pomóc tylko trochę, a czynami i pieniędzmi zdecydowanie bardziej. Jestem za realną pomocą, a nie gadaniem - powiedział były wicepremier i minister finansów.
Zobacz wideo

Ukraina od dziewięciu dni broni się przed inwazją wojsk Władimira Putina. Zaczęła emisję obligacji obronnych, by pokryć gigantyczne koszty wojny. W Poranku TOK FM Jacek Żakowski zapytał swojego gościa - prof. Grzegorza Kołodkę, byłego wicepremiera i ministra finansów - czy Narodowy Bank Polski powinien skupować ukraińskie obligacje, by pomóc naszemu sąsiadowi.

- Może to zrobić, ale byłby to bardziej gest polityczny. Dla NBP byłaby to wątpliwa inwestycja. Bank centralny nie jest od świadczenia pomocy innym krajom, od tego - jeśli już - jest polski rząd. Jeżeli więc mamy pomagać, to nie takimi sztucznymi zabiegami finansowymi jak zakup obligacji Ukrainy, które później trzeba będzie umorzyć. Możemy jej pomóc, redukując czy umarzając dług Ukrainy w stosunku do nas - pod warunkiem, że utrzyma się władza prezydenta Zełenskiego. Moglibyśmy wezwać innych, żeby poszli naszym śladem. To byłby bardziej konkretny gest niż wzywanie do niewykonalnego przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej - mówił, nawiązując do apeli polskiego rządu do władz europejskiej wspólnoty.

Zdaniem ekonomisty Polska powinna pójść też śladem propozycji UE, by wszyscy ukraińscy uchodźcy, którzy już do naszego kraju dotarli, zyskali prawo pobytu przynajmniej na 3 lata w Polsce. - To bardzo kosztowne, bo przyjmując przychodźców, wzięliśmy na siebie obowiązek praktycznie pełnej opieki nad nimi: socjalnej, prawnej, edukacyjnej. To jest wielkie przedsięwzięcie, ale trzeba im pomóc. Warto byśmy poświęcili trochę naszego grosza, by pomóc Ukrainie - podkreślił.

"Jestem za realną pomocą, a nie gadaniem"

Jak więc sfinansować pomoc ukraińskim uchodźcom? Prof. Kołodko zwrócił uwagę, że w tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska, która w dodatku boryka się z rosnącą inflacją, rząd może podnieść o 1 pkt proc. VAT. - To jest w obecnej sytuacji 5-6 mld zł dodatkowego obciążenia dla gospodarstw domowych. Można to przeznaczyć na fundusz solidarności z Ukrainą - stwierdził.

Prowadzący Poranek TOK FM Jacek Żakowski zauważył, że w Polsce VAT jest i tak bardzo wysoki, po czym zapytał, czy nie ma innego sposobu, żeby sfinansować pomoc Ukraińcom. - Można też podnieść PIT czy CIT albo wprowadzić podatek pokojowy czy solidarnościowy. Tyle że podatek VAT-owski działa najszybciej. Technicznie jest to do przeprowadzenia w trybie niemal natychmiastowym. Oczywiście wszyscy narzekamy na wysokie ceny, gdy kupujemy w naszych Żabkach, Lewiatanach i Biedronkach. Więc wiem, że to jest wielce niepopularne, ale słowami możemy pomóc tylko trochę, a czynami i pieniędzmi zdecydowanie bardziej. Jestem za realną pomocą, a nie gadaniem - powiedział.

Skrytykował zarazem zapowiedź rządu i Jarosława Kaczyńskiego dot. zwiększenia wydatków zbrojeniowych o 3 proc. PKB. - To buńczuczne zapowiedzi. Jakby one miały wystraszyć reżim putinowski. Jeśli wicepremier Kaczyński mówi o zwiększeniu tych wydatków, to inne wydatki muszą się zmniejszyć, a władza nie mówi nam które. Więc najprawdopodobniej pójdzie to kosztem zwiększenia deficytu państwa - podsumował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM