Lekarze z całej Polski pomagają uchodźcom z Ukrainy. Organizują darmowe porady i system szybkiego wsparcia

W pomoc uchodźcom z Ukrainy włączają się lekarze, ratownicy i pielęgniarki z całej Polski. Powstają specjalne strony, poprzez które przyjeżdżający do naszego kraju Ukraińcy będą mogli szybko znaleźć potrzebną pomoc medyczną, czyli np. zapisać się - bezpłatnie - do konkretnego specjalisty, z którym porozmawiają po rosyjsku, ukraińsku lub angielsku.
Zobacz wideo

Dzięki działaniom Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej udało się stworzyć portal medicalhelp.pl, gdzie można znaleźć placówki w całej Polsce, które niosą pomoc zupełnie bezpłatnie. Ich liczba cały czas się zmienia - dołączają kolejne, w kolejnych miejscowościach. - Ta wyszukiwarka umożliwia wpisanie adresu albo zlokalizowanie się na mapie i podaje najbliższe punkty, które oferują pomoc w języku ukraińskim lub rosyjskim. To są zarówno placówki POC, jak i oddziały szpitale i placówki ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - wymienia Aleksander Biesiada, pełnomocnik zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej do spraw innowacji i rozwoju. Tłumaczy, że pomysł polegał na tym, aby łatwo można było znaleźć "takie miejsce, takiego świadczeniodawcę, u którego znajduje się na miejscu personel mówiący po ukraińsku: lekarz, pielęgniarka, ktoś z rejestracji, ratownik czy dostępny na miejscu tłumacz".  - Naszą intencją jest skracanie dystansu i zmniejszanie trudności związanych z zabezpieczaniem medycznym pacjentów, którzy często nie mówią po polsku, u których porozumienie się z lekarzami mówiącymi tylko w języku polskim i angielskim jest trudne. A mówimy często o chorobach małych dzieci, o pacjentach z wielochorobowością, z chorobami onkologicznymi, z cukrzycą, innymi chorobami. Chcemy ułatwić kontakt z personelem w tej pierwszej fazie pomocy, w której jesteśmy - dodaje dr Biesiada.

Co ważne, część lekarzy potrzebuje wsparcia tłumaczy, by móc przyjmować chorych z Ukrainy - chodzi np. o wsparcie telefoniczne, aby pomóc lekarzowi w kontakcie z chorym. Na stronie ptmr.info.pl mogą się zgłaszać osoby z całej Polski, które chcą pomóc medykom. 

Pomagają lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki 

W Polsce działa już także ogromna akcja lekarzy pod hasłem #MedycyDlaUkrainy. Można ich znaleźć m.in. na Facebooku. Na stronie zbierane są oferty osób chętnych do pomocy, ale można też pisać w sprawie wsparcia dla konkretnych osób z Ukrainy (porady, teleporady, konieczność umieszczenia w szpitalu, dializy, itd). - Celem Medyków dla Ukrainy jest pomoc osobom, które są w stanie zagrożenia w związku z wojną, które uciekają z tamtych terenów. Proponujemy szeroko rozumianą pomoc, wielospecjalistyczną. Pomagają nie tylko lekarze, ale też ratownicy medyczni, pielęgniarki, wszyscy są zrzeszeni w naszą jedną grupę. Chcemy, by jak najbardziej sprawnie zacząć pomagać ludziom, którzy są w ogromnej potrzebie - mówi dr Anna Wardęga, jedna z koordynatorek wsparcia.

Powstała również akcja lekarzedlaukrainy.pl. To portal medyczny, który z myślą o uchodźcach z Ukrainy stworzył student Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Na stronie internetowej chorzy mogą wyszukać odpowiedniego specjalistę i umówić darmową wizytę. Jej autor, Witold Wydmański stworzył ją m.in. z myślą o osobach, które potrzebują konsultacji lekarskiej, przerwały leczenie na Ukrainie lub którym kończą się leki.

Pomoc medyczna jest utrudniona

Mimo działających już akcji obecnie pomoc medyczna uchodźcom z Ukrainy jest w Polsce utrudniona. Dzieje się tak m.in. dlatego, że nie została jeszcze przyjęta specustawa. Lekarze rodzinni, ale też medycy ze szpitali, boją się wypisywać leki na receptę z refundacją - obawiają się, że za jakiś czas przyjdzie im za refundację zapłacić.

Dziś już wiemy, że projekt specustawy, który nieoficjalnie właśnie się pojawił, zawiera zapisy dotyczące m.in. uprawnienia do refundacji na takich samych zasadach, jakie obowiązują obywateli polskich. Specustawa musi być więc teraz szybko uchwalona. - Na razie pacjentom, którzy są wypisywani, piszemy recepty na 100 procent. Nie ma podstaw do refundacji - mówiła TOK FM Alicja Jarosińska, dyrektor szpitala w nieodległym od granicy Hrubieszowie.

DOSTĘP PREMIUM