"Salvini wykazał się bezczelnością". Prezydent Przemyśla o "przyjacielu Putina", czyli byłym wicepremierze Włoch

Jak otrzymałem informację z ambasady, że pan Salvini chce się ze mną spotkać, to nie do końca byłem przekonany, czy tego chcę. Ale później postanowiłem mu powiedzieć prosto w oczy, co o nim myślę - mówił w TOK FM prezydent Przemyśla Wojciech Bakun, który wręczył byłemu wicepremierowi Włoch koszulkę z podobizną Władimira Putina.
Zobacz wideo

We wtorek w Przemyślu pojawił się Matteo Salvini, lider skrajnie prawicowej i antyunijnej Ligi Północnej oraz były wicepremier Włoch. Polityk znany jest z niechęci do uchodźców (przynajmniej tych, którzy uciekają m.in. z Syrii) oraz z wielkiej sympatii do Władimira Putina. W Polsce pojawił się jako członek misji humanitarnej włoskiego parlamentu.

- Pan Salvini wykazał się sporą bezczelnością, przyjeżdżając do Przemyśla, a więc miasta, które w ciągu ostatnich dwóch tygodni przyjęło i zaopiekowało się 300 tysiącami uchodźców. To ludzie, którzy uciekają przed jego przyjacielem Władimirem Putinem - mówił w TOK FM prezydent miasta - Wojciech Bakun, który spotkał się z włoskiem politykiem.

Jak stwierdził, to "chore", że Salvini jest teraz członkiem misji humanitarnej, a wcześniej "wspierał osobę, która ten kryzys humanitarny wywołała". - Jak otrzymałem informację z ambasady, że pan Salvini chce przyjechać do Przemyśla i się ze mną spotkać, to nie do końca byłem przekonany, czy tego chcę. Ale później postanowiłem mu powiedzieć prosto w oczy, co o nim myślę - przyznał.

Wojciech Bakun podarował byłemu wicepremierowi Włoch koszulkę z podobizną Władimira Putina, na wzór tej, w której Salvini fotografował się kiedyś na Placu Czerwonym w Moskwie. - Wtedy wyrażał aprobatę wobec działań Rosji związanych z m.in. aneksją Krymu. Nazywał Putina swoim przyjacielem i mówił, że czuje się w Rosji jak w domu. Moja reakcja była taka, że jeśli chce odwiedzić ze mną uchodźców w Przemyślu, to niech spojrzy w oczy tym wszystkim ludziom, kobietom i dzieciom, mając na sobie t-shirt wysławiający Putina - opowiadał prezydent Przemyśla.

Salvini koszulki nie przyjął. Wystąpił jednak z prezydentem Przemyśla na wspólnej konferencji prasowej przed dworcem PKP, gdzie zlokalizowany jest punkt recepcyjny dla uchodźców z Ukrainy. Bakun zwrócił się do byłego wicepremiera Włoch: "Na granicy lub w punktach recepcyjnych zobaczyłbyś, co twój przyjaciel Putin zrobił. Co osoba, którą określa pan jako swojego przyjaciela, zrobiła tym ludziom, którzy w ilości 50 tys. dziennie przekraczają granicę".

Włoski polityk po usłyszeniu tych słów przerwał konferencję i odszedł. Włoscy dziennikarze zaczęli pokrzykiwać, nazwali Salviniego "człowiekiem niepoważnym".

Kryzys uchodźczy w Przemyślu

Przemyśl to pierwsze miasto, któremu przyszło zmierzyć się z kryzysem uchodźczym, który wybuchł po ataku Rosji na Ukrainę. To na dworcu w tym mieście od dwóch tygodni pojawiają się coraz to nowi uciekinierzy z Ukrainy.

- Dzisiejszy raport Straży Granicznej mówi, że 35 tys. osób przekroczyły granicę w Medyce i Przemyślu-Mościskach, a w ostatnich 3-4 dniach ta liczba sięgała 40-45 tys. A więc widać delikatny spadek. Miejmy nadzieję, że sytuacja uspokoi się na tyle, że będziemy mogli przygotować się na kolejną falę uchodźców - mówił w TOK FM.

Podkreślił, że zarówno Przemyśl, jak inne miasta w pobliżu granicy z Ukrainą, mają przede wszystkim zapewnić pierwszą pomoc uchodźcom, a więc dać im jedzenie, picie, środki higieny, opiekę lekarską i psychologiczną, a następnie zapewnić "szybki transfer" w głąb Polski. - Tam znajdują dach nad głową. Oczywiście nasze miasto też chce przyjmować te osoby, ale nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich - wyjaśniał Bakun.

Obecnie w Przemyślu jest 2,5 tys. miejsc tymczasowego zatrzymania. W razie potrzeby miasto jest w stanie niemal podwoić tę liczbę. Od 24 lutego, gdy rozpoczęła się rosyjska agresja w Ukrainie, do Polski przybyło łącznie 1,33 mln uchodźców, wśród nich 93 proc. to Ukraińcy.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM