Kowalski dostaje 40 zł, a firma z Nadarzyna... ponad dwa razy tyle. Wiemy, ile wojewoda płaci za ośrodek dla uchodźców

Jeszcze kilkanaście dni temu wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł nie chciał ujawnić, jakie koszty niesie za sobą utrzymanie punktu dla uchodźców w Nadarzynie. Teraz już wiemy, że Ptak Warsaw Expo dostaje za każdą przyjętą osobę 95 zł. Polakom, którzy na własną rękę przyjmują uchodźców z Ukrainy, musi wystarczyć kwota o ponad połowę mniejsza.
Zobacz wideo

Centrum Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie jest największym punktem zakwaterowania uciekinierów z Ukrainy. W ciągu dnia przebywa w nim 6-7 tysięcy osób. Jeszcze na początku marca Mazowiecki Urząd Wojewódzki nie chciał ujawnić, ile płaci centrum za przyjmowanych uchodźców. - Proszę wybaczyć, ale na temat tego, jak wygląda umowa, nie będę mówił - ucinał w rozmowie z reporterem TOK FM Konstanty Radziwiłł, wojewoda mazowiecki.

Zapytaliśmy oficjalną drogą - w trybie dostępu do informacji publicznej - o konkretną kwotę, jaką urząd wojewody przeznacza na utrzymanie uchodźców w Centrum Ptak Warsaw Expo. "Stawka pieniężna na dobę na utrzymanie jednej osoby przebywającej w Centrum Pomocy w Nadarzynie wynosi 95 zł brutto" - odpowiedział Mazowiecki Urząd Wojewódzki.

Tymczasem, zgodnie z nową rządową ustawą, osobom goszczącym Ukraińców, którzy uciekli przed wojną, przysługuje 40 złotych na osobę dziennie, maksymalnie przez dwa miesiące.

"2,5 razy więcej na jednego uchodźcę więcej dostaje zorganizowany punkt pomocy niż zwykły Kowalski. Ptak Expo dostało więc do tej pory około 10 mln złotych na zorganizowanie punktu, do którego jeszcze w zeszłym tygodniu zamawiano kanapki od wolontariuszy" - zauważył na Twitterze Szymon Kępka, reporter TOK FM, autor tekstów o "transparentnym" finansowaniu centrum w Nadarzynie.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM