Syreny w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Trzaskowski apeluje o ciszę i wskazuje na traumę uchodźców

Rząd zarządził włączenie syren na rocznicę katastrofy smoleńskiej. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie wyraził zgody na włączenie miejskich syren w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Miasto ich nie włączy - przekazał zastępca rzecznika prasowego stołecznego ratusza Jakub Leduchowski. Podobną decyzję podjęli też inni włodarze miast.
Zobacz wideo

Jak dodał to jednak nie rozwiązuje problemu. "Większość syren alarmowych w Warszawie jest w gestii wojewody - dlatego apelujemy o ciszę" - zaznaczył Leduchowski.

O niewłączanie syren alarmowych w 12 rocznicę katastrofy smoleńskie 10 kwietnia zaapelował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski,

"Rząd zarządził włączenie syren na rocznicę katastrofy smoleńskiej. W mieście, w którym jest 120 tysięcy straumatyzowanych ukraińskich dzieci, reagujących nerwowo nawet na dźwięk samolotu. Syreny w Warszawie są w gestii wojewody. Apeluję o ciszę!" - napisał w mediach społecznościowych Trzaskowski. Podkreślił też, że syrenami alarmowymi w mieście zarządza wojewoda stąd jego apel o ich niewłączanie z uwagi na przebywających w Warszawie Ukraińców.

Nie tylko Warszawa jest przeciwna

O decyzji dotyczącej niewłączania syren w niedzielę rano poinformował także m.in. prezydent Katowic Marcin Krupa. "Taki niespodziewany sygnał byłby ogromną traumą dla tysięcy Ukraińców, którzy znaleźli u nas schronienie (...) Także mieszkańcy Katowic, biorąc pod uwagę rosyjską inwazję, mogliby poczuć lęk i zagrożenie" - przekazał Twitterze. 

Taką samą decyzję podjął prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. "Pragnę Państwa uspokoić - jutro w Płocku nie usłyszycie o godz. 8.41 wycia syren alarmowych, tak jak nam to polecił wojewoda mazowiecki w piśmie przysłanym w nocy z piątku na sobotę. Teraz, gdy w Ukrainie toczy się wojna, nie będziemy straszyć naszych mieszkańców, ani gości z Ukrainy, którzy w Płocku znaleźli schronienie przed okrucieństwami rosyjskich najeźdźców" - przekazał w sobotę we wpisie na Facebooku Nowakowski.

Podobną decyzję podjęli też m.in. prezydenci Szczecina, Poznania, Opola czy Lublina. 

Przeciwny włączeniu syren w niedzielę jest też Jurek Owsiak. "Co za przerażający pomysł - w naszym kraju schronienie znalazły miliony umęczonych, między innymi alarmami i ostrzeliwaniem miast, obywateli Ukrainy! Tyle się mówi i pisze o wojennej traumie, o tym, że każdy gwałtowny dźwięk wzbudza strach i przerażenie! I nagle gościnna obywatelom Ukrainy Polska ma im zafundować takie przerażające doświadczenie!" - napisał na Facebooku. 

Włączenie syren 10 kwietnia

Planowane uruchomienie syren ma odbyć się w ramach upamiętnienia 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej oraz testu systemu wczesnego ostrzegania. Jak poinformował MSWiA syreny zawyją w niedzielę 10 kwietnia o godzinie 8.41. Uruchomiony zostanie jednominutowy, ciągły dźwięk syren sygnalizujący ogłoszenie alarmu. W związku z tym, że są to ćwiczenia, mieszkańcy nie powinni podejmować żadnych czynności.

Syreny zostaną uruchomione przez wojewódzkie, powiatowe oraz miejskie Centra Zarządzania Kryzysowego.

MSWiA poinformowało, że do osób posiadających ukraińskie karty SIM logujących się do polskich sieci komórkowych przesłany zostanie Alert RCB z informacją o uruchomieniu w niedzielę syren w hołdzie Ofiarom Katastrofy Smoleńskiej" - poinformowało na Twitterze MSWiA.

"SMS zostanie wysłany w języku ukraińskim" - wyjaśniono.

DOSTĘP PREMIUM