Raport Macierewicza - Smoleńsk. Od "obezwładnienia samolotu" po wybuchy na skrzydle i "akt bezprawnej ingerencji"

Antoni Macierewicz w poniedziałek 11 kwietnia 2022 roku zaprezentował końcowy raport podkomisji smoleńskiej, który, jego zdaniem rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące tego, co spowodowało katastrofę prezydenckiego tupolewa. Nad tym dokumentem pracował 12 lat. Oto, jak ewoluowały teorie prezentowane przez zespół i podkomisję Macierewicza.
Zobacz wideo

Antoni Macierewicz bada przyczyny katastrofy smoleńskiej i wydaje fortunę z publicznej kasy 

Podkomisja Macierewicza rozpoczęła swoją pracę w 2016 roku. Wcześniej, dokładnie w latach 2010 - 2015, nad wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej pracował powołany przez szefa MON  "Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku". Od tego czasu Antoni Macierewicz regularnie zapowiada publikację raportu, który gruntownie wyjaśni, co wydarzyło się w 210 roku w Smoleńsku. Końcowy efekt prac jego podkomisji wciąż nie ujrzał światła dziennego, tymczasem w 2021 roku senator Komisji Obywatelskiej Krzysztof Brejza, powołując się na dokumenty Ministerstwa Obrony Narodowej ujawnił, że od 2016 roku do lutego 2021 roku podkomisja smoleńska wydała ponad 22 mln złotych.

 Przyjrzyjmy się, jak wyglądała 12 letnia już historia raportu Macierewicza ws. katastrofy smoleńskiej. 

 Raport Macierewicza - seria wybuchów i "wina Tuska"

Zespół ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej został powołany 8 lipca 2010, czyli trzy miesiące po rozbiciu się prezydenckiego Tu-154M. Początkowo w jego skład wchodziło 46 posłów PiS, dwóch posłów Solidarnej Polski i jeden poseł Ruchu Palikota. Zespół podjął pracę na posiedzeniach, w obradach których mogli uczestniczyć zainteresowani parlamentarzyści oraz zaproszeni eksperci i goście. Przewodniczącym Zespołu został od początku istnienia Zespołu poseł Antoni Macierewicz. Przez 5 lat działalności, zespół Macierewicza stworzył kilka dokumentów zawierających wyniki swoich prac i ustaleń. Ich pełną listę można znaleźć na oficjalnej stronie smolenskzespol.sejm.gov.pl. Oto 5 najważniejszych raportów: 

czerwiec 2011 - „Biała księga" - była odpowiedzią na raport MAK, w 20 rozdziałach prezentowała listę zaniechań i nieprawidłowości po stronie Rosji oraz rządu Donalda Tuska, które miały doprowadzić do katastrofy smoleńskiej. W dodatku sugeruje "obezwładnienia samolotu Tu-154M", które sam Macierewicz wyjaśnia tak: "na wysokości 15 metrów wszystkie mechanizmy samolotu przestały działać na skutek ustania dopływu zasilania"

wrzesień 2012 - raport pt. „28 miesięcy po Smoleńsku" - dokument sugerował, że najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii były eksplozje, które zniszczyły samolot w powietrzu. W dokumencie napisano, iż bezpośrednią odpowiedzialność za tragedię ponoszą nie piloci i warunki atmosferyczne, ale wciąż nieustalone osoby trzecie.

kwiecień 2013 - „Raport smoleński – stan badań" - W większości powtarzał wcześniejsze ustalenia zaprezentowane przez zespół - nowe tezy dotyczyły m.in. remontu samolotu w Rosji.

"Prezentowane przez nas ustalenia muszą wstrząsnąć każdym Polakiem. Okazuje się, że system bezpieczeństwa państwa pod rządami Donalda Tuska był kontrolowany przez służby rosyjskie, które decydowały, jakie firmy i w jakim zakresie będą przeprowadzały remonty najważniejszych polskich samolotów" - pisał we wstępie Macierewicz.

kwiecień 2014 -  „Cztery lata po Smoleńsku. Jak zginął Prezydent RP" - Jedną z podstawowych tez tego raportu mówiłą o tym, że Tu-154M rozpadł się w powietrzu. Świadczyć ma o tym układ szczątków salonki na obszarze o promieniu 30–50 metrów i ich stan, m.in. nadpalenia od wewnątrz.

kwiecień 2015 - raport "Kto odpowiada za Smoleńsk" - raport ogłosił, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów. Eksplozje miały nastąpić na lewym skrzydle, w kadłubie oraz w prezydenckiej salonce. 

W 2015 roku zespół parlamentarny ds. zbadania katastrofy smoleńskiej zakończył swoją działalność. 

W lutym 2016 roku została powołana  przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza Podkomisja do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, 

W jej skład weszła część ekspertów, którzy współpracowali z parlamentarnym zespołem kierowanym przez Macierewicza. Z raportu technicznego opublikowanego w kwietniu 2018 r. wynikało, że samolot Tu-154M został zniszczony wskutek eksplozji.

Końcowy raport Macierewicza - w Smoleńsku doszło do zamachu? 

W 2011 roku w 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej Telewizja Republika wyemitowała film z raportu końcowego podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. W ponad godzinnym materiale ukazano symulacje i rekonstrukcję katastrofy. 

"Podkomisja nie ma wątpliwości, że na tragedię złożył się szereg świadomych działań, zarówno w obszarze remontu samolotu Tu-154M, sposób przygotowania oficjalnej delegacji rządowej do Katynia, świadomego fałszywego sprowadzania samolotu do lądowania 1 tys. m przed lotniskiem przez rosyjskich kontrolerów, jak i awarii oraz eksplozji, które ostatecznie zniszczyły tupolewa i doprowadziły do śmierci prezydenta RP oraz całej delegacji rządowej, lecącej na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę ludobójstwa w Katyniu w 1940 r." - oświadczono w filmie.

Raport końcowy komisji, która swoje działanie w sierpniu 2021 roku, został zaprezentowany 11 kwietnia 2022 roku. Antoni Macierewicz na specjalnej konferencji stwierdził, że katastrofa smoleńska była "wynikiem aktu bezprawnej ingerencji".

- Głównym i bezspornym dowodem ingerencji Rosji był wybuch w lewym skrzydle samolotu przed minięciem brzozy; komisja zlokalizowała miejsce i czas eksplozji; następna eksplozja nastąpiła w centropłacie - zauważył.

- Podkomisja stwierdziła obecność materiałów wybuchowych na wielu elementach samolotu Tu-154M; stwierdziła m.in. obecność trotylu i materiałów wysokoenergetycznych stosowanych w broni termobarycznej - powiedział Macierewicz.

Na konferencji ujawniono, iż komisja dysponuje ponoć zeznaniami 20 świadków, którzy potwierdzili, iż zanim samolot uderzył w ziemię, słyszeli odgłosy dwóch eksplozji.

Macierewicz podtrzymał także współwinę za katastrofę rządu Donalda Tuska:

- Materiały dowodowe nie tylko zostały pozostawione przez rząd Tuska w dyspozycji Federacji Rosyjskiej, ale były także ukrywane, niszczone i fałszowane - stwierdził.

Na zakończenie prezentacji efektu prac podkomisji Antoni Macierewicz dodał, że raport jest podstawą do działań na arenie międzynarodowej. Możliwe jest więc złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

DOSTĘP PREMIUM