Lany poniedziałek. Za te tradycje wielkanocne możesz dostać srogi mandat

Jedną z tradycji wielkanocnych, która wciąż jest chętnie celebrowana, głównie przez dzieci, jest śmigus dyngus. Okazuje się jednak, że brak umiaru w praktykowaniu lanego poniedziałku może skończyć się mandatem.

Lany poniedziałek - tradycja mówi polewaj wodą, policja jednak grozi palcem

Lany poniedziałek, jak sama nazwa wskazuje, wiąże się ze zwyczajem polewania wodą. O tym, że ta pochodząca jeszcze z czasów przedchrześcijańskich tradycja wciąż ma się świetnie, świadczy choćby liczba śmingusówek, czyli wszelkiej maści pistoletów i zabawek na wodę, które można kupić w sklepach przed Wielkanocą. Są jednak tacy, którym wodne psikawki nie wystarczają i tradycji lanego poniedziałku hołdują za pomocą wiader, oblewając niewinnych przechodniów. Takie formy świętowania mogą narazić dowcipnisiów na interwencję policji: 

Tego typu zachowania mogą powodować naruszenie nietykalności cielesnej, uszkodzenie ciała oraz zniszczenie mienia. Ich sprawcy narażają się na odpowiedzialność prawną, a także majątkową – przestrzegają funkcjonariusze.

Niedopuszczalnym jest także wylewanie wody na poruszające się po drodze samochody, motocykle czy inne pojazdy. Może to bowiem doprowadzić do niebezpiecznej kolizji.

Lany poniedziałek świętuj z głową, w przeciwnym razie zapłacisz mandat

Oto, jakie mandaty grożą za brak umiaru w lany poniedziałek:

  • wlewanie wody do mieszkania, klatki schodowej, samochodu lub autobusów i tramwajów - kara do 500 zł.
  • oblanie rowerzysty lub jadącego samochodu - kara do 500 zł.

Policja apeluje więc o umiar i rozsądek w lany poniedziałek przypominając o konsekwencjach.

Kiedy jest lany poniedziałek? Skąd wziął się zwyczaj polewania wodą?

Lany poniedziałek świętuje się w Wielkanocny Poniedziałek po Wielkiej Niedzieli. Jak cała Wielkanoc, jest więc dniem ruchomym. W tym roku śmigus-dyngus wypada on 18 kwietnia.

Polewanie się wodą w Wielkanoc to dawny, słowiański zwyczaj, którego początki w zależności od źródeł, sięgają XV, a nawet I wieku. Zwyczaje związane z Wielkanocnym Poniedziałkiem nie mają nic wspólnego z religią, bowiem pochodzą od Słowian, którzy radośnie świętowali zakończenie zimy i początek wiosny. Pierwotnie śmigus i dyngus były odrębnymi zwyczajami. 

Śmigus - tradycja symbolicznego bicia witkami wierzby po nogach i oblewaniu zimną wodą, co miało symbolizować wiosenne oczyszczenie

Dyngus - dawny zwyczaju kolędowania, czyli odwiedzania wszystkich domostw we wsi. Były to zabawne wizyty, mające na celu wymuszenie podarków w postaci jedzenia i picia. Szczególnie cennym darem były jajka, specjalnie na tę okazję zdobione w wymyślne wzory.

Słowianie uważali, że oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności, dlatego zwyczajowi temu podlegały przede wszystkim panny na wydaniu. Im większym powodzeniem cieszyła się dana dziewczyna, tym chętniej oblewano ją wodą. Z czasem, w niektórych częściach Polski pojawiła się tradycja lanego wtorku, kiedy to panny brały odwet na kawalerach.

DOSTĘP PREMIUM