Adam Glapiński pozostanie prezesem Narodowego Banku Polskiego. Sensacji w Sejmie nie było

Adam Glapiński został powołany przez Sejm na drugą kadencję w fotelu szefa Narodowego Banku Polskiego.
Zobacz wideo

Za powołaniem Glapińskiego głosowało 234 posłów, przeciw było 223 posłów, nikt się nie wstrzymał od głosu. Kadencja prof. Adama Glapińskiego jako prezesa Narodowego Banku Polskiego upływa w czerwcu br. Prezesem NBP można być przez dwie kadencje.

"Ciułanie głosów" za Glapińskim 

Prezydent Andrzej Duda już w styczniu złożył w Sejmie wniosek o powołanie go na prezesa NBP na drugą kadencję. Jednak Prawo i Sprawiedliwość bardzo długo zwlekało z pracą nad tym wnioskiem. Najpewniej brakowało potrzebnej większości.

W środę wieczorem Glapiński pojawił się w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej, gdzie na wyjazdowym posiedzeniu zbierał się klub tej partii. Komentatorzy ironizowali, że to "świadectwo jego niezależności". Tymczasem już po spotkaniu, późnym wieczorem, rzecznika PiS Anita Czerwińska mówiła wprost, że wybór Glapiński jest pewny. - Uważam, że jest bardzo dobrym kandydatem i myślę, że nikt - z naszego klubu, zarówno członków PiS jak i koalicjantów - nie ma co do tego wątpliwości i zostanie wybrany - powiedziała rzeczniczka PiS.

Glapiński, czyli kulawy "jastrząb"

Glapiński jest szeroko krytykowany przez wielu ekspertów i polityków. 5 maja Rada Polityki Pieniężnej znowu podniosła stopy procentowe - tym razem 0,75 pkt. proc. Główna stopa NBP wzrosła z 4,5 proc. do 5,25 proc. Była to już ósma z rzędu podwyżka stóp procentowych. W ślad za tym poszedł wzrost kosztów kredytów, który najmocniej odczuwają ci, którzy mają kredyt hipoteczny. Tym bardziej, że w ciągu ostatniego półrocza wysokość statystycznej raty już wzrosła o ponad połowę.

Do tego według informacji GUS inflacja w kwietniu 2022 r. wynosi już ponad 12 proc. - Kredytobiorcy płacą wyższe raty i plują krwią, ale ich wysiłek finansowy idzie na marne. To tylko przekładanie pieniędzy od Nowaka, do Kowalskiego; z kieszeni konsumenta, do kieszeni banku - komentował w TOK FM dr Bogusław Grabowski. Zdaniem gościa TOK FM działalność Adama Glapińskiego doprowadziła do tego, że teraz "Narodowy Bank Polski nie ma zębów w zjadaniu inflacji". - Po prostu jest bezzębny. Efektywność jego polityki jest bardzo mała - podkreślił ekonomista.

Jeszcze w ubiegłym roku Adam Glapiński, szef NBP, wielokrotnie deklarował, że stopy nie będą iść w górę, a Polsce nie grozi wysoka inflacja. Przez większą część roku bank centralny utrzymywał koszty kredytu na historycznie niskim poziomie. Jak ironizowała w TOK FM Hanna Gronkiewicz-Waltz, Glapiński ma jedną cechę, która przemawia za jego wyborem. - Z punktu widzenia PiS to pełna dyspozycyjność prezesa NBP i podporzadkowanie banku centralnego rządowi, czego w większości krajów nie ma od lat kilkudziesięciu - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" u Macieja Głogowskiego.

DOSTĘP PREMIUM