Policja zakończyła koncert Maty nad Wisłą. "Rozumiemy zabawę, ale liczy się bezpieczeństwo"

Przepisy prawa jasno określają, jakie imprezy mogą być organizowane i pod jakimi warunkami. Rozumiemy zabawę, ale przede wszystkim dla nas liczy się bezpieczeństwo - poinformował rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, odnosząc się do koncertu rapera Maty na bulwarach wiślanych. Artysta wprost zwrócił się do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Zobacz wideo

W poniedziałek znany raper Mata zorganizował koncert na bulwarach wiślanych. Na wydarzenie przyszło kilka tysięcy osób, a sam artysta występował na barce pływającej wzdłuż bulwarów. Podczas wydarzenia kilka osób wskoczyło do rzeki, aby dopłynąć do barki, na której śpiewał raper. W pewnym momencie do barki podpłynęła policyjna motorówka i policjanci zakończyli wydarzenie.

O tę sprawę PAP zapytała Komendę Stołeczną Policji. - Przepisy prawa jasno określają, jakie imprezy mogą być organizowane i pod jakimi warunkami. Rozumiemy zabawę, ale przede wszystkim dla nas liczy się bezpieczeństwo - powiedział rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak. Policjant wskazał, że w tej sprawie prowadzona jest aktualnie analiza prawna.

Mata obiecał swoim fanom, że na tzw. schodkach pojawi się we wtorek. Jednak ten "występ"
policja zablokowała. Mata na swoim profilu na Instagramie przeprosił swoich fanów. "Słuchajcie, jest mi w c**j przykro, że czekaliście dzisiaj na marne. Do końca próbowaliśmy coś wymyślić, ale dostałem info, że jeśli pojawię się na plaży, to będzie nam groziło do ośmiu lat pozbawienia wolności za organizowanie nielegalnych wydarzeń masowych" - napisał.

"Wczoraj dużo osób skakało do Wisły, a po stronie Poniatówki jest dużo głębiej i wiry są znacznie silniejsze, więc ryzyko, że komuś z was stałaby się krzywda, było po prostu za duże" - dodał raper.

Rzecznik KSP, odnosząc się do tego, zaznaczył, że organizując imprezę na kilka tysięcy osób, należy pamiętać o bezpieczeństwie każdego uczestnika. - Nie wystarczą chęci. Jeżeli ktoś zapomina o przepisach prawa, musi liczyć się z odpowiedzialności  - podkreślił nadkomisarz. Dodał, że o tym, jakie warunki muszą zostać spełnione, mówi ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych.

"Jak pogoda się poprawi i uda się dogadać z władzami, to znowu pobawimy się wszyscy nad Wisła. Trzaskowski Rafał (prezydent Warszawy) liczę na wsparcie tego projektu, ponieważ jest legalny" - napisał też Mata na Instagramie. 

DOSTĘP PREMIUM