Śmierć 12-letniej Kingi. Kolejna osoba z zarzutami. Nieoficjalnie: To ojczym dziewczynki

Prokuratura w Nowym Sączu postawiła zarzuty drugiej osobie w śledztwie dotyczącym 12-letniej Kingi spod Dąbrowy Tarnowskiej. Dziewczynka w ostatnich dniach 2021 roku popełniła samobójstwo, a o sprawie mówiła cała Polska. Śledztwo pierwotnie prowadziła inna prokuratura.

W sprawie Kingi toczą się dwa śledztwa prokuratorskie. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu, która przejęła je od śledczych z Dąbrowy Tarnowskiej. Jedno postępowanie dotyczy molestowania seksualnego i znęcania się na dziewczynką, drugie ma odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś przyczynił się do samobójczej śmierci Kingi. Jeśli chodzi o ten drugi wątek na razie śledczy nie mają żadnych informacji, ale zapewniają, że w tym zakresie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Są za to postępy w śledztwie wszczętym jeszcze kilka miesięcy przed śmiercią dziecka. Kinga poskarżyła się, że znajomy rodziców miał ja molestować. Mieszkaniec wioski, w której żyła, usłyszał zarzut jako pierwszy, ale dopiero po śmierci dziewczyny. Mężczyzna miał ją siłą doprowadzić do innej czynności seksualnej. Początkowo prokuratura w Dąbrowie Tarnowskiej zapewniała, że sprawdzała czy matka i jej partner nie znęcali się nad Kingą, ale potem informowała, że o żadnym znęcaniu się nie było mowy. - Wątek znęcania nie potwierdza się, nie mamy podstaw, żeby przedstawić rodzicom, czyli matce i jej konkubentowi, zarzutu popełnienia przestępstwa na szkodę Kingi - powiedział wówczas zastępca prokuratora z Dąbrowy Tarnowskiej i dodawał, że ich zdaniem Kinga była trudnym dzieckiem i dlatego dochodziło w domu do kłótni.

Sprawa trafiła do Nowego Sącza i tam śledczy są już zupełnie innego zdania. Choć mają do dyspozycji podobny materiał doszli do zupełnie innych wniosków. Rzecznik prokuratury jest oszczędny w informowaniu o tym śledztwie, ale potwierdza, że ich zdaniem Kinga padła ofiarą kolejnego przestępstwa. – Innej osobie w tutejszej prokuraturze przedstawiono zarzut z art. 207 1a Kodeksu karnego – pisze nam prokurator Leszek Karp. Przypomnijmy więc, że chodzi o znęcanie.

Prokurator nie zdradza, któremu z opiekunów przestawili zarzut. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że chodzi o mężczyznę. Z wiadomości, które dziewczynka przesyłała do swojej cioci również wynikało, że to ojczym miał ją szczególnie źle traktować. Śledczy stwierdzili, że na tym etapie nie mogą przekazać więcej informacji w sprawie prowadzonego postępowania. Leszek Karp zapewnia, że sprawą zajmuje się bardzo doświadczony prokurator.

"12-latka już nie prosi o pomoc. Odebrała sobie życie"

Kinga popełniła samobójstwo 29 grudnia 2021 roku. Już kilka miesięcy wcześniej informowała swoją nauczycielkę, a potem ciocię, że potrzebuje pomocy. Na początku wakacji zwróciła się nawet do cioci i wujka z prośbą, czy może do nich wyjechać. Gdy znalazła się daleko od domu zaczęła opowiadać, co przeżywała w ostatnich miesiącach, a ciocia poinformowała o sprawie prokuraturę. Ze słów dziewczynki miało wynikać, że ojczym też mógł się dopuścić molestowania. Ciocia złożyła do sądu wniosek o ustanowienie jej rodziną zastępczą.

Postępowanie trwało wiele miesięcy i do śmierci Kingi nie podjęto żadnych decyzji. Sąd rodzinny nie zdecydował się na zabezpieczenie 12-latki w rodzinie zastępczej. Kinga wróciła więc do domu. Oznaczało to, że przez wiele miesięcy żyła pod jednym dachem z osobą, którą wcześniej oskarżyła o molestowanie i na którą de facto doniosła organom ścigania. Kinga była przez dłuższy czas odcięta od kontaktów z ciocią, a jesienią trzy razy trafiała do ośrodków psychiatrycznych. Zgłaszała myśli samobójcze, a w grę wchodziło dodatkowo nieszczęśliwe zauroczenie.

Prokuratura w Dąbrowie przyśpieszyła dopiero w momencie śmierci dziecka i nagłośnienia sprawy. Po samobójstwie Kingi sprawą zajmowali się politycy osoby związane z różnymi instytucjami, ale nie podjęto żadnych działań systemowych, które miałyby zapobiegać samobójstwom dzieci. Do naszej redakcji praktycznie codziennie wpływają wiadomości zaczynające się od słów: "Piszę w sprawie dziecka, które jest w podobnej sytuacji co Kinga…".

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM