Telewizja naziemna. Na telewizorze działa tylko TVP? To nie awaria. TVN i Polsat liczą straty

Część obszaru Polski rozpoczęła już nadawanie naziemnej telewizji cyfrowej w nowym standardzie. Dla telewidzów posiadających starsze odbiorniki, oznacza to czarny ekran zamiast Polsatu czy TVN. Zdesperowani mogą przełączyć się na TVP, bo ta nadal działa. Jak do tego doszło, że komercyjni nadawcy stracili część widowni? Powodem jest wojna w Ukrainie i decyzja UKE.

Naziemna telewizja cyfrowa. Zakres i harmonogram zmian

Wdrożenie naziemnej telewizji cyfrowej polega na zmianie standardu nadawania sygnału telewizyjnego, a dokładnie na przejściu z kodowania kanałów z systemu DVB-T na DVB-T2/HEVC.

Proces został rozplanowany na cały drugi kwartał 2022 roku. Kolejne regiony Polski mają przyłączać się do nowego standardu etapami, które rozpoczynały lub rozpoczną się, kolejno:

  • I etap - 28 marca
  • II etap - 25 kwietnia
  • III etap - 23 maja
  • IV etap - 27 czerwca

Za nami już trzy etapy, co oznacza, że większa część Polski odbiera sygnał telewizji naziemnej już w nowym standardzie.

Nowy system DVB-T2 wymaga jednak odbiorników nowszej generacji. Telewidzowie posiadający stare telewizory, w chwili wdrożenia etapu na swoim terenie, stracili sygnał, chyba, że wymienili telewizor na nowy, lub kupili dekoder (jest na ten cel rządowe dofinansowanie do telewizora lub dekodera).

I tu zaczyna się problem, który ujawnił, że nie wszyscy nadawcy są traktowani jednakowo. Telewizja publiczna (TVP) Jacka Kurskiego dostała wsparcie, o jakim inni mogą tylko marzyć.

Czarny ekran na wszystkich kanałach poza TVP. Sprytne tłumaczenie: przyczyną… wojna w Ukrainie

Zmiana nadawania objęła m.in. TVN, TVN7, Polsat, TV4 i TV Puls, Te programy w większej części Polski nie są już odbierane na odbiornikach starego typu. Jednak TVP1 HD, TVP2 HD, TVP Info HD, TVP Sport HD, TVP3 czy TVP Historia, wciąż mogą nadawać starym sposobem. Jak do tego doszło?

Telewizja Polska jako jedyna otrzymała zgodę na nadawanie w dotychczasowy sposób. Będzie mogła korzystać z dotychczasowego standardu, aż do końca 2023 r. O taką możliwość zwrócił się do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, szef MSWiA Mariusz Kamiński. Uzasadnił to tym, że Multipleks trzeci (MUX-3), na którym znajdują się kanały TVP, jest powiązany z Regionalnym Systemem Ostrzegania i odcięcie go może być ryzykowne w obliczu wojny za naszą wschodnią granicą. Telewizja Jacka Kurskiego dostała zgodę na pozostanie w dotychczasowym standardzie, a tym samym jako jedyna przejęła wszystkich widzów posiadających mniej nowoczesne odbiorniki telewizyjne.

Prezes Polsatu: "Wszyscy powinni być traktowani tak samo". Straty nadawców to 150 mln złotych

Komercyjni nadawcy oprotestowali decyzję Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Kilkakrotnie próbowali doprowadzić do spotkania z UKE i proponowali rozważenie alternatywnych rozwiązań, które nie skazywałyby ich na utratę widzów.

- Uważamy, że wszyscy członkowie rynku powinni być traktowani w ten sam sposób. To jest jasne. Jesteśmy w rozmowie z regulatorem i odpowiednimi instytucjami. Te rozmowy są w toku. Nie chcemy ich komentować - powiedział podczas prezentacji wyników Cyfrowego Polsatu jego prezes, Stanisław Janowski,

Bogusława Kisielewskiego, prezes Kino Polska TV i nadawca naziemnej Stopklatki podczas Konferencji Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej powiedział, że nie rozumie argumentu wojny w Ukrainie, stojącego za pozostawieniem emisji TVP w starym standardzie

- Widownia jest podzielona, część jej nie przepływa między telewizją publiczną, a stacjami komercyjnymi - przekonywał Kisielewski. Jego zdaniem komercyjni nadawcy mogą w związku z tą sytuacją stracić w tym roku 150 mln zł.

- Kto zwróci te pieniądze? - pytał prezes Kino Polska TV

DOSTĘP PREMIUM