Wyższe OC za punkty karne i mandaty. "Dla piratów opłata może wzrosnąć np. o 15 tys. zł"

Kierowcy, którzy mają punkty karne za niebezpieczną jazdę - od piątku muszą się liczyć z wyższymi opłatami za ubezpieczenie samochodu.

W życie weszły przepisy, które dają firmom ubezpieczeniowym dostęp do informacji o zgromadzonych prze właścicieli pojazdów punktach, a także nałożonych na nich mandatach i wykroczeniach oraz popełnionych przez nich przestępstwach drogowych. 

Punkty karne rejestrowane w Centralnej Ewidencji Kierowców po zmianie przepisów są kasowane nie po roku, a po dwóch latach. Dla kierowców, którzy lekceważą przepisy, może to stanowić spore obciążenie - mówił na antenie TOK FM Łukasz Zboralski z BRD24.pl, zajmujący się ruchem drogowym. Jak wyjaśniał, nie będą oni mieli gdzie uciec przed wyższymi stawkami OC. - To jest obowiązkowe ubezpieczenie, więc ci niebezpieczni właściciele aut, zostaną wypchnięci. Oni gdzieś muszą trafić. Biznes na tym więcej zarobi - wskazywał ekspert. 

Przepisy, które właśnie weszły w życie, mogą doprowadzić do kolejnych zmian. - W innych krajach jest tak, że to kierowca ma OC, a nie pojazd. To słuszniejszy i bardziej adekwatny system - mówił Zboralski. 

Bo dziś ze wzrostem opłat musi się liczyć nie tylko faktyczny sprawca drogowego wykroczenia czy przestępstwa, ale przede wszystkim właściciel pojazdu, a to nie zawsze ta sama osoba.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM